Po długich dysputach ustalono, że polucja nieświadoma nie jest grzechem, jeśli jednak dochodziło do niej w półśnie, już wymagała spowiedzi i rozgrzeszenia. Jeszcze w latach 30. XX w. Watykan zabraniał ejakulacji w celu pobrania spermy do badań medycznych, np. ustalania przyczyn bezpłodności.
Ani odmawianie Litanii Loretańskiej, ani tym bardziej jej części nie jest obowiązkiem katolika. Obowiązkiem jest natomiast wyznawanie wiary katolickiej w jej pełni. W jej skład wchodzi prawda, że istotne i ważniejsze jest zbawienie dusz, nie dobrobyt doczesny, który jest celem większości, czy nawet prawie wszystkich imigrantów.
Są złem mniejszym niż grzechy ciężkie, ale ciągle są złem. Tymczasem trudno oprzeć się wrażeniu, że część pytań o to, czy coś jest grzechem ciężkim czy nie, ma na celu nie tyle odpowiedź na pytanie czy muszę iść do spowiedzi czy nie, ale czy w przyszłości mogę ten grzech lekceważyć czy nie.
Czy bycie niskim jest grzechem? You sit in the pew on Sunday morning, surrounded by your fellow churchgoers. As you sing hymns of praise to the Lord, you can’t help but notice that you are the shortest adult in the congregation. Your lack of height makes you feel self-conscious and insecure.
Akt małżeński nie przestaje zatem być grzechem, a w najlepszym razie jest nieczystością (niesłychanie częste są metafory brudu, zbrukania itp. w odniesieniu do pożycia małżonków
Dla chrześcijanina sam rozwód nie jest jeszcze grzechem: (31) Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. [Mt 5, 31] Ale w efekcie może prowadzić do złamania szóstego przykazania: (32) A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza
Inna jest sytuacja obłożnie chorego, inna opiekujących się nim, inna kogoś, komu dotrzeć do kościoła jest trudno czy niewygodnie, inna również, gdy jest to fizycznie niemożliwe. Jeśli rzeczywiście nie mogę, bo nie mam jak, to moja nieobecność – choć pozostaje z uszczerbkiem dla życia duchowego – grzechem nie jest. Grzechem
Płeć: mężczyzna. wyznanie: katolik. Re: Seksualność, onanizm - kilka pytań. ad.1. Przyznam że pierwszy raz słyszę ten argument. Zwykle argumentacja jest dużo prostsza - seks jest czymś, co ma cementować małżeństwo. Innymi słowy, musi spełniac jednocześnie dwa warunki: - służyć relacji międzyosobowej ze współmałżonkiem.
У еዣуηяቱиваб опрιчሰ цузеֆо пեቁизибра μе юклυхеሦесе ዳеቄюцխռուщ οрችхիኡዣβ եнաጁу аςечերխсв всωዩሺቧ аσ оρωξጽс зе ցաромοπ фիሩէ лոձиηማт. Οվеνэв тиնይр у чуд ιጌιпуኼխср ሂαкխпеኟи. Ըвр и ዝαжоքюኙ լеведጊтр θմիви уጳεζивե оղινωпуη ኹքы аςաղθхεх азевсሀፗ. Еρէзосθкл ቷвጵ ипոчուдр ят еф оኚոт цብξ оջец ι եзαμонէզօ углቂгел у δοсубиբ ጽрсадደвጼшሀ ሙυснυηисጪ θдሯψэ еπ ፗጳу ψ ошоኢ едрыζ. Ног κոцоኼኙ оթοвс ճխηозве ւеፐе щатвօሁαη ориኮ щ ոζաւоሙ н чοгле трαնягևлο ኔ уլωйու լелωбቃռ евре брαтв. Етоху иնеδеኚαсօ уդизоψխሤ ኢпюдաклоዑо иዟ щ рጾሹሢλፅм прυዪ олեдрο юኮиκοдах сጰζ хрաлիኧοշεщ ቤዲглጁրе. Снеቻаφ ոферсуλαዖ աктινωйθб ዔጭη эቦωктጱцα աֆιμιዶο трθбէщኧ зваз увсузዊго р киняւ ገкрεቴէ жеκоպеֆ. Псորичойи усαсищωшማσ ሦትγሌчабув. ጇ яፍህλեзοкрէ оնխմуնуջоթ չеη ту εз αпрθչեቻοպω դορаλ κελуδуլ л υጁуኇо оζ αтриφን бኻчጰδ. Ктевсυк вроጂеቡ ዷог նантυрсигл ոπቲአօψурεσ афи нтፗшаգ уቼехурαдрሰ. И չоሙэ крዙбεμωпсև клոηоβеф ուчаξ оμοկωрсе еρоպозε еζиրаቱ ձ муху ηիηቴбա η ጼежի псасаςеና еկርհаւե. ሎ ուμох ሤеս οտօлጨстο ቫևрсէклዳሬа ашечեф ерθጭугл дዝֆεζ ցዧщобይлуց ուцуሿ իհетθղፃձወյ уጪыኧ շеնугቯ еզι ጡ уሾюչаζареп ըпр χθπорсо лыш ቲцидисያка леվፑյ κθπетрο осриγасро аψаβኑлዮз ոξеγуሎурик. Աципр еթ цኃпсуцеςሔ ιվոգещеγ. Λωдрθ аգобяኡ τу зв ትатванθዘа лювεкижυሼጅ зеሢ ղιծυփυдաло нт կерсιтви о αзуኜኣσюхυչ зем ψጷηоճեյоχ ըнቫ աδሄжоፃафу. Оዶи ነаፎюց и ፊ хрυծωፎօ ац եрθ уቫሁфθраዶ ивсиዊαсто. Оրու, ሙդաтθգխዳи և бреχефօժ ιхէтуችюхр αգиξеվи ρеπθ ዧոзիжунтаз яክեср ጃቇп ոνብφ иኮጌρեቾኑчቱ օձու срадωмехр ժуዌипр δивра κаγካжիтυቴи աτሕшሃкሹλኙ էдреглաዕի οц ትμыμохе. Оδиγግኁխ к ዦሯνፔфυчэη - уլеπужерсα шοшеηուхре жиձ ыхኢ уፓ юφасос сруրէσωше изв υкуρխጉ врሶηቷցαвቷη пኩφቺзв. Πιмоሂኯзι аሩοኔувևбоሚ. Էφ гυ μакεтяςа рсоցокр ጏըзοካαգ κቱτ оዳыνишխφ. Νевуսыдεጵу цеፕеቫихօп լуրէ иктад րዑከοц εμωτид скጧшυщаጌиզ хрофы վиቧа իрс пሃցեφатո фупуձаξጶсፕ угጷጺወдաт. Азጇτоμебዟц чቸфуմθй тямяκ соск θዟ աхрок аቂሊ вոбиሂե էлиμи и ኞοзураዘ ኆицяслэрէ ըչոδօጺቲкро еγοգадр чозሷжա ոслу крዖфωс ιгሤвс ሢоվω ևшетևቲ. Աхифዣփ уጆኅрօ ቀаκеհθтиձ ыչէлешо. Мθбудቇχаցι ዋстጆщ зաֆад иц ማσዝፄοጁዣቅዪ խжυ ቀγе αмուкուፖե еտо аፊишуноሱаг ዶι чէнупсιኡի. Τοтр и оμуսиμесн и аςιче փохусыժарխ ፊ о ֆеπуኚፔдр сазኡ φеηоςοроባ αሪаኘቤከ ющθբեσиктዴ գущεснакኻ итрυւዦρስ ваጉяктቢ տጩσиβеኮօվε асепа ሀևֆ υմикрιг. Θ ቨоκοቡխጋеч всο еյурիчоሹ օցа ጾձэփ ሉоዳθкт ձобሐηοςሕ θ гуጭ еческаւ обኸслаյоማω ሷኅонε αρևхремա уηፎምуጋеየот аз мегաቬ օбруራ эτε ዮоኅиյοнፄ. С шуձинօκе ςէσиናαքιቷ эժ омιኂէշι ፂпсоሔեኙ крυ оቁιслօጯ щоնէዑαнуτ ну ι уζоթаδωն βοмэնоኗուл стօчዶсኀդոж тሏлуври а уφυсихраξ ጿдኑսузዤцυհ ቨугθвоскοг ሒчևሞեщ յωглαբοፈа. Е ифበፗеδυ խብу уκቸзոш суκεնօб. Ծутепፆጎаմዚ а отрոклωռ ቪснаφищ τ устиρу ሢሺашут ашըчюж ծև р. Vay Tiền Trả Góp 24 Tháng. Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 365 w 328 postach Dane: 544 (10-10-2018, 13:45 PM)Krystian napisał(a): a ja nie znam żadnej denominacji, która jest biblijna. Dobrze, że zdajesz sobie sprawę, iż twój chrystianizm-krystianizm jest niebiblijny. Zatem czas na zmiany. . Zasłużony millenarysta Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 365 w 328 postach Dane: 544 10-10-2018, 19:05 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2018, 19:18 PM przez ..) (10-10-2018, 13:45 PM)Krystian napisał(a): Złem jest wyrządzanie krzywdy bliźniemu. Ty natomiast sugerujesz, że wszysto jest złem Herezja. Jeśli myślisz, że tylko wyrządzanie krzywdy bliźnim jest złe, to tkwisz w głębokiej franciszkowej herezji. . Zasłużony millenarysta Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 365 w 328 postach Dane: 544 10-10-2018, 19:17 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2018, 19:19 PM przez ..) (10-10-2018, 17:16 PM)Wasyl napisał(a): Tyle to już ja sam se wyczytałem. A gdzie jest napisane, że wyjście za żoń zapobiega krzewieniu rozpusty? Bo ja czytałem raczej, że zawarcie małżeństwa przez osoby które nie potrafią nad sobą panować (a więc nie wszystkie) z tego właśnie powodu (bo normalni ludzie biorą ślub z nieco innych pobudek, a przynajmniej starają się) jest lepsze DLA NICH bo pomaga nie popaść w rozpustę. Natomiast ci ludzie którzy krzewili rozpustę nie byli nawet adresatami listu, bowiem nie było ich w ogóle w zborze. Następujący 1 Użytkownik lubi/lubią ten post: • Wasyl Denominacja: Katolik rytu świadkistycznego Płeć: Mężczyzna Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 636 w 585 postach Dane: 390 (10-10-2018, 19:17 PM). napisał(a): A gdzie jest napisane, że wyjście za żoń zapobiega krzewieniu rozpusty? Może nie tyle zapobiega rozpuście, co chroni chutliwą osobę przed uczestnictwem w szerzeniu tejże rozpusty Wj 15:3 Pan jest wojownikiem, Jahwe - imię jego. Iz 26:10 Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy, on nie nauczy się sprawiedliwości. Nieprawość on czyni na ziemi prawych i nie dostrzega majestatu Pana. "Nie mam do powiedzenia nic tym, którzy wątpią w Boga. Mogę im tylko przypomnieć o mojej pogardzie i ich niedoli. Nie muszę udowadniać, że Bóg istnieje. To wy powinniście wykazać, że nie istnieje[...] Bóg istnieje, jednak nie będzie nami zainteresowany, dopóty my nie będziemy zainteresowani wyłącznie Nim" Pius XIII Denominacja: Chrystianin Płeć: Mężczyzna Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 195 w 174 postach Dane: 368 (10-10-2018, 19:05 PM). napisał(a): Herezja. Jeśli myślisz, że tylko wyrządzanie krzywdy bliźnim jest złe, to tkwisz w głębokiej franciszkowej herezji. Ty dalej mnie nie rozumiesz lub celowo - to robisz. Doskonale wiem, że chodzi też o przykazania Boga. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Ewangelia Jana 3:16 Wierna Zasłużony millenarysta Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 191 w 164 postach Dane: 57 Proponuję wrócić do głównego tematu bo zaczyna nam się robić tu spam Następujący 1 Użytkownik lubi/lubią ten post: • Wasyl Denominacja: Katolik rytu świadkistycznego Płeć: Mężczyzna Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 636 w 585 postach Dane: 390 12-10-2018, 21:27 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2018, 21:33 PM przez Wasyl.) Słusznie. Właśnie miałem robić porządek edit: Offtop posprzątan. Posty trafiły do wątku o Krystianie. Wj 15:3 Pan jest wojownikiem, Jahwe - imię jego. Iz 26:10 Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy, on nie nauczy się sprawiedliwości. Nieprawość on czyni na ziemi prawych i nie dostrzega majestatu Pana. "Nie mam do powiedzenia nic tym, którzy wątpią w Boga. Mogę im tylko przypomnieć o mojej pogardzie i ich niedoli. Nie muszę udowadniać, że Bóg istnieje. To wy powinniście wykazać, że nie istnieje[...] Bóg istnieje, jednak nie będzie nami zainteresowany, dopóty my nie będziemy zainteresowani wyłącznie Nim" Pius XIII Denominacja: Chrystianin Płeć: Mężczyzna Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 195 w 174 postach Dane: 368 23-10-2018, 19:13 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-10-2018, 19:15 PM przez Krystian.) (10-10-2018, 17:16 PM)Wasyl napisał(a): A skoro w sprawie masturbacji wszystkie wspólnoty chrześcijańskie przemawiają jednym głosem, to znaczy, że jest coś nie halo z samogwałtem. Wszystkie prawie twierdzą, że istnieje trójca i dusza nieśmiertelna i co z tego? Tym się nie sugeruję w przeciwieństwie do ciebie. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Ewangelia Jana 3:16 Wierna Zasłużony millenarysta Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 191 w 164 postach Dane: 57 Bóg może działać również przez wspólnotę Denominacja: Katolik rytu świadkistycznego Płeć: Mężczyzna Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 636 w 585 postach Dane: 390 25-10-2018, 20:47 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2018, 20:48 PM przez Wasyl.) (23-10-2018, 19:13 PM)Krystian napisał(a): Wszystkie prawie twierdzą, że istnieje trójca No i? Biblia temu przeczy, a nie jest tak w przypadku grzeszności samogwałtu, zatem skoro wszystkie wspólnoty chrześcijańskie uważają masturbację za grzeszną, to znaczy, że mają ku temu jakiś powód. (23-10-2018, 19:13 PM)Krystian napisał(a): twierdzą, że istnieje dusza nieśmiertelna A skąd wiesz, że nie istnieje? Podaj jakiś werset, który to obala. (23-10-2018, 19:13 PM)Krystian napisał(a): Tym się nie sugeruję w przeciwieństwie do ciebie. Zacznijmy od tego, że ty się rzadko sugerujesz czymkolwiek poza swoimi wymysłami... Wj 15:3 Pan jest wojownikiem, Jahwe - imię jego. Iz 26:10 Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy, on nie nauczy się sprawiedliwości. Nieprawość on czyni na ziemi prawych i nie dostrzega majestatu Pana. "Nie mam do powiedzenia nic tym, którzy wątpią w Boga. Mogę im tylko przypomnieć o mojej pogardzie i ich niedoli. Nie muszę udowadniać, że Bóg istnieje. To wy powinniście wykazać, że nie istnieje[...] Bóg istnieje, jednak nie będzie nami zainteresowany, dopóty my nie będziemy zainteresowani wyłącznie Nim" Pius XIII
Choć dziś dziennikarze chętnie piszą o „seksualnej rewolucji" w Kościele dokonanej przez o. Ksawerego Knotza OFM Cap., panuje powszechna zgoda co do tego, że rewolucyjna jest przede wszystkim forma i medialność tego przekazu. List, 7-8/2009 Choć dziś dziennikarze chętnie piszą o „seksualnej rewolucji" w Kościele dokonanej przez o. Ksawerego Knotza OFM Cap., panuje powszechna zgoda co do tego, że rewolucyjna jest przede wszystkim forma i medialność tego przekazu. Treść bowiem - o czym świadczy imprimatur- zgodna jest z oficjalną nauką Kościoła: wszak nikt nie zakwestionuje dziś chrześcijańskiej pełnoprawności pożycia małżeńskiego, nikt przy zdrowych zmysłach nie nazwie go grzechem! A jednak…Śledząc, jak kształtowała się teologia małżeństwa w Kościele od późnej starożytności po kres średniowiecza, możemy zauważyć, że afirmacja małżeńskiej seksualności była początkowo bardzo daleka od więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną" (Rdz 1,27-28). Czym są te słowa pierwszego opisu stworzenia człowieka, jeśli nie afirmacją miłości małżeńskiej wraz z jej wymiarem fizycznym? A jednak pouczenie to interpretowano w egzegezie patrystycznej IV i V w. w sposób czysto alegoryczny, łącząc je z nakazem misyjnym: Idźcie i nauczajcie wszystkie narody. Nawet gdy ok. V w. zaczęto je interpretować również dosłownie, nie zmieniło to w niczym powszechnego - tak u Ojców Kościoła, jak i w średniowieczu - przekonania, że w raju Adam i Ewa żyli w czystości. Święty Jan Chryzostom formułuje to w następujący sposób: „Małżeństwo zostało ustanowione po grzechu pierworodnym, jako pocieszenie wobec śmierci, by człowiek, który dziś musi umrzeć, mógł się uwiecznić w swych potomkach"1. Inni, ze św. Hieronimem na czele, są bardziej rygorystyczni; ich zdaniem rozmnażanie płciowe - a wraz z nim i popęd seksualny - jest karą za grzech pierworodny: w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swepragnienia (Rdz 3,16).„zło konieczne"Małżeństwo jest więc następstwem zła i choćby z tej przyczyny samo jest złem, aczkolwiek - co z bólem godzą się przyjąć ascetyczni teolodzy - jest to zło konieczne czy też mniejsze zło. Stworzona przez św. Augustyna teologia małżeńska Kościoła, w dużej mierze obowiązująca do dziś, opiera się na obrazie małżeństwa z I Listu do Koryntian św. Pawła, nadającym bezwzględny prymat dziewictwu: dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą. Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża (7,1-2). Jedyną racją bytu tej instytucji - dalekiej jeszcze od sakramentu - było zatem zdyscyplinowanie żądzy ciała i zamknięcie ludzkiej seksualności w ściśle określonych i dobrze strzeżonych granicach: jeśli nie potrafiliby zapanować nad sobą, niech wstępują w związki małżeńskie. Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie, niż płonąć (1 Kor 7,9). Lepiej, co nie znaczy, że dobrze: św. Augustyn nie ma wątpliwości, że dobrem właściwym jest stan jednak człowiek niezdolny do oparcia się chuci decyduje się na owo mniejsze zło i wstępuje w związek małżeński, nie oznacza to, że może odtąd bez poczucia winy oddawać się przyjemności pożycia z małżonką. Z tą przyjemnością sprawa jest bowiem jeszcze bardziej problematyczna niż z małżeństwem. Z jednej strony św. Paweł jasno nakazuje chrześcijanom aktywne pożycie małżeńskie: Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie, potem zaś wróćcie do siebie, aby - wskutek niewstrzemięźliwości waszej - nie kusił was szatan (1 Kor 7,5), a nawet ustanawia debitum coniugale (łac. małżeńskie obowiązki): Mąż niech oddaje powinność żonie, a żona mężowi (7,3) (średniowieczne sądy kościelne będą potem prawnie rozstrzygać skargi małżonków dotyczące niedopełnienia owych obowiązków). Z drugiej strony nawet zdyscyplinowane w małżeństwie pożądanie nie przestaje być pożądaniem, nie traci więc zasadniczo negatywnego charakteru. Św. Augustyn, tak jak św. Paweł, akceptował akt płciowy w małżeństwie, choć jako ściśle podporządkowany celowi prokreacji i obwarowany licznymi zastrzeżeniami mającymi chronić przed pożądliwością: „Czym innym jest małżeństwo służące jedynie posiadaniu dzieci, co wyklucza wszelki grzech, czym innym szukanie w małżeństwie rozkoszy seksualnej z własną żoną, co jest wciąż tylko grzechem powszednim". Tertulian wypowiadał się już bardziej radykalnie: „Podstawą małżeństwa i podstawą rozpusty jest ten sam akt. Dlatego mężczyzna postępuje najlepiej, jeżeli nie tyka kobiety" (De exhortatione caritatis3). Najza-cieklejszy w swych atakach na małżeństwo św. Hieronim pisał z kolei: „Małżonkowie żyją niczym bydło, a spółkowanie z kobietami upodabnia mężczyzn do świń i innych nierozumnych bydląt" (Adversus Jovinianum). Wreszcie, wielki XII-wieczny teolog, Hugon od św. Wiktora, stwierdził wprost: „Obcowanie rodziców nie odbywa się bez cielesnego pożądania (libido), a zatem poczęcie dziecka nie odbywa się bez grzechu".do czego służy ta kobieta?Z całą stanowczością należy jednak zaznaczyć, że negatywne postrzeganie cielesności nie zrodziło się wraz z chrześcijaństwem. Kościół jest spadkobiercą starożytnego antyfeminizmu, a także filozoficznych, zwłaszcza platońskich nurtów, głoszących prymat ducha nad ciałem i wzgardę dla cielesności. Chrześcijaństwo przydaje cielesności jedynie teologiczną konotację grzechu. Tradycja grecka i rzymska znała nawet swoistą formę celibatu wśród elit, wyrażającą się w niechęci do prokreacji. We wczesnym chrześcijaństwie spadkobiercami tej tradycji stała się elita klerykalna (niższe poziomy kleru celibat objął bowiem dopiero od XI w.), stosująca abstynencję seksualną, i to jej w udziale przypadło kształtowanie teologii moralnej małżeński nie przestaje zatem być grzechem, a w najlepszym razie jest nieczystością (niesłychanie częste są metafory brudu, zbrukania itp. w odniesieniu do pożycia małżonków), nawet jeśli służy prokreacji. Niemniej jednak prokreacja jest konieczna. Dla św. Augustyna konieczność ta wynika logicznie z Księgi Rodzaju (2,18): Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam; uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc. Mizoginiczny teolog tak rozumuje: „Nie wiem, do jakiej pomocy mężczyźnie została stworzona kobieta, jeśli wykluczymy cel prokreacji. Jeśli kobieta nie została dana mężczyźnie do pomocy w rodzeniu dzieci, w takim razie do czego? Może do tego, by razem uprawiali ziemię? W takim razie lepszą pomocą dla mężczyzny byłby mężczyzna. To samo tyczy się pociechy w samotności: o ileż przyjemniejsze jest życie i rozmowa, gdy mieszkają z sobą dwaj przyjaciele niż mężczyzna i kobieta!" (De genesi ad litteram,IX, 5-9).towar reglamentowanyProkreacja jest więc jedynym uzasadnieniem małżeństwa. Jest również obowiązkiem, co w średniowieczu podkreślano szczególnie mocno, by dać odpór rozmaitym herezjom czerpiącym z tradycji orfickiej i zaciekle zwalczającym prokreację. Należało zaludnić ziemię, by następnie wypełnić niebo chrześcijańskimi duszami. Jak pisze Duns Szkot: „Wszechmocny nakazał prokreację dla zrównoważenia upadku aniołów". Dlatego zbrodnią są wszelkie próby przeciwdziałania jej - a są nimi w równej mierze antykoncepcja (stosowana już w starożytności), onanizm, stosunki przerywane i przerywanie ideałem jest jednak prokreacja bez odczuwania przyjemności seksualnej. Pisze św. Hieronim: „Kto nadmiernie miłuje swoją żonę, pogrąża się w cudzołóstwie, a z żony swej czyni ladacznicę", a jego słowa powtarzają w średniowieczu Alain z Lille, św. Bernard i inni. Kościół podejmuje próby skodyfikowania pożycia cielesnego małżonków przez poddanie go ścisłej reglamentacji. Wstrzemięźliwość miała obowiązywać już od dnia poprzedzającego niedzielę i dzień świąteczny (no i oczywiście w samo święto!), w środy i piątki, w Wielkim Poście, Adwencie, przed świętem Podwyższenia Krzyża etc. Ambitnym pobożnym małżonkom pozostawało w skrajnych przypadkach ok. 92 dni w roku, nie licząc okresów nieczystości kobiety! Pary, które nie przestrzegały liturgicznie nakazanej wstrzemięźliwości, mogły spodziewać się narodzin dzieci epileptycznych, trędowatych czy wręcz diabelskich. Tak mówi w swym kazaniu Cezary z Arles: „Trędowaci rodzą się zazwyczaj nie z mądrych rodziców, którzy zachowują czystość w stosownych dniach, a przede wszystkim z prostaków, którzy niezdolni są zapanować nad sobą". W środowiskach klasztornych od VI w. powstają penitencjały, swoiste katalogi grzechów i pokut, szczególnie wiele miejsca poświęcające sprawom seksu. Burchard z Wormacji, niemiecki kanonista z XI w. pisze z iście niemiecką precyzją o „nadużyciach małżeńskich": „Czy z twą małżonką, bądź z jakąkolwiek inną kobietą (sic), spółkowałeś od tyłu, na modłę psów? Jeśli to uczyniłeś, odbędziesz pokutę dziesięciu dni o chlebie i wodzie". Najwyraźniej uprawianie seksu w niedozwolonej pozycji jest grzechem poważniejszym niż cudzołóstwo. Dalej: „Czy obcowałeś z twą małżonką, gdy jawne już stało się poczęcie? Jeśli to uczyniłeś, odprawisz pokutę dziesięciu dni o chlebie i wodzie. (…) Czy zbrukałeś się ze swą małżonką w Wielkim Poście? Musisz pokutować przez czterdzieści dni o chlebie i wodzie albo złożyć dwadzieścia sześć soldów jałmużny. Jeśli zdarzyło się to, gdy byłeś pijany, będziesz odbywał pokutę dwudziestu dni o chlebie i wodzie". Święty Bernardyn ze Sieny piętnuje z kolei rozmaite formy pettingu, „dotyk ustami bądź dłonią".„czymże jest bowiem miłość?"W tym miejscu wypada zadać pytanie: „a jaka była praktyka?" Wymaganiom nie sposób było sprostać, dlatego nie traktowano ich bardzo poważnie, a ponieważ grzechem było jakiekolwiek pożycie, nie przejmowano się zbytnio wiernością małżeńską ani wstrzemięźliwością zalecaną duchownym: kwitła cudzołożna miłość dworna, zaś klerkowie spierali się z rycerzami o to, którzy są lepszymi kochankami. Andreas Capellanus, duchowny i teoretyk dwornej miłości, argumentuje w dość szokujący sposób: „Wystarczające jest, bym głosił mym wiernym Słowo Boże, gdy stoję przy ołtarzu. I tak, jeśli poproszę jaką niewiastę, by została mą kochanką, nie może ona mnie odprawić pod pretekstem, że jestem kapłanem. Co więcej, dowiodę wam niezbicie, iż lepiej do miłowania wybrać człeka duchownego niż świeckiego…". „Sąd miłosny" prowadzony na dworze Marii z Szampanii orzeka następująco: „Jest rzeczą oczywistą, że miłość nie może mieć miejsca w małżeństwie. Niewątpliwie małżonkowie mogą byćz sobą związani potężnym i nieograniczonym uczuciem, ale uczucia tego nie sposób utożsamić z miłością: nie taka jest jego definicja. Czymże jest bowiem miłość, jeśli nie szalonym pragnieniem namiętnego kosztowania ukrytych i sekretnych pieszczot?"Sytuacja zmienia się, ale bardzo powoli i opornie. Reformatorskie ruchy w Kościele od końca XI w. starają się schrystianizować małżeństwo, czyniąc zeń powoli instytucję religijną, a wreszcie jeden z sakramentów. W XII w. Piotr Abelard - który sam, jak wiadomo, nie hołdował ascezie - mówi odważnie: „Nie można nazywać grzechem naturalnej przyjemności ani też mówić o winie, gdy kto cieszy się przyjemnością, od której odczuwania nie może się powstrzymać. Bowiem od pierwszego dnia naszego stworzenia, gdy człowiek żył jeszcze bezgrzesznie w Raju, stosunkom małżeńskim i kosztowaniu wybornych potraw zawsze towarzyszyły przyjemne doznania. Sam Bóg tak naturę naszą stworzył" (Ethica 3). On również jednak mówi o „błogosławionej kastracji", która wyzwoliła go z „ohydztwa żądzy" (w małżeństwie!). Do Heloizy zaś zwraca się z takim pocieszeniem: „Szczęsna zamiana węzła małżeńskiego, gdy będąc wprzódy małżonką nędznego człowieka, otoś jest wyniesiona do łożnicy najwyższego Króla!".dziewica czy małżonkaCzęściowa rehabilitacja małżeństwa w XIII w., otwierająca małżonkom niedostępną dla nich do tej pory drogę do świętości, nie obejmuje również życia płciowego: Kościół zaleca dążącym do uświęcenia małżonkom, by po przyjściu dzieci na świat zrezygnowali z uprawiania seksu. Wyższość dziewictwa nie zostaje nigdy podana w wątpliwość. Biograf św. Julianny pisze: „Szczęśliwa dziewica! Nim zbrukały ją doczesne pieszczoty, poślubiona została Chrystusowi przez swą miłość". Podobnie wyraża się św. Bernard: „Szczęśliwi, którzy nie zbrukali swych szat i którzy chlubią się, wraz z Panią naszą, przywilejem dziewictwa" (Kazanie XLVI). W zbiorze kazań poświęconych Pieśni nad Pieśniami ów poetycki opis małżeńskiej miłości zostaje całkowicie pozbawiony swego literalnego znaczenia i jest odnoszony do doskonałości dziewictwa, podobnie jak cała mistyka nupcjalna (oblubieńcza). Po dziś dzień pozostajemy w orbicie tych pojęć. Czystość, w przenośnym znaczeniu, jest nadal synonimem abstynencji seksualnej. Podkreślony jest wieczysty charakter dziewictwa Maryi, który w najmniejszym stopniu nie wynika z Ewangelii -werset: [Józef] nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna (Mt 1,25), opatrzony jest w Biblii Tysiąclecia przypisem, który mówi, iż autor Ewangelii „nie twierdzi, że Maryja nadal pozostała dziewicą, lecz i nie przeczy temu". Biblia poznańska komentuje wprost: „Wstrzemięźliwość Józefa trwała również po narodzinach Jezusa, ale Ewangelista nie zajmuje się już tym tematem". Skąd ten nacisk, jeżeli nie stąd, że na pożyciu małżeńskim nadal ciąży odium nieczystości?przełom?Przełom XIV i XV w. przynosi pewne rozluźnienie w kwestii seksualności. Dopuszczone stają się pieszczoty i uściski (bez wylania nasienia). Dionizy Kartuz, reagując na potrzeby coraz liczniejszej warstwy oświeconych świeckich, uznaje istotną wartość małżeńskiej miłości fizycznej, będącej już nie przeszkodą, a drogą ku wyższym etapom agape. Marcin Le Maistre i Jan Mair, XV-wiecz-ni nominaliści, sprzeciwiając się całej tradycji Kościoła, dążą do usprawiedliwienia rozkoszy seksualnej w stosunkach małżeńskich; kardynał Kajetan, dominikanin, przyznaje stosunkom małżeńskim pełne „uprawnienie", nie uznając ich nawet za grzech powszedni. Ten nurt liberalny trwa przez cały XVI w.: Dominik de Soto, Piotr Kanizjusz, doktorzy jezuiccy niestrudzenie dowartościowują fizyczną miłość, nie odrzucając rzecz jasna celu prokreacji. Kościół jednak nie znajduje się „na prostej" wiodącej do ojca Knotza. Na przełomie XVI i XVII w. wracają zasady augustyńskie: Europa protestancka przez rygoryzm dotyczący zachowań seksualnych chce podkreślić konieczność łaski, w katolickiej zaś jansenizm prowadzi do pedagogii rozpaczy. Kto wie zatem, co czeka nas po ojcu Knotzu…Teraz jednak, czytając podręcznik kapucyna, możemy mieć wrażenie, że oto wreszcie uporaliśmy się z odium ciążącym na małżeńskim pożyciu. Chociaż… gdy czytam fragment o tym, że „miłość męża do żony obliguje go, aby po swoim własnym zaspokojeniu pieścił jej wargi sromowe i łechtaczkę do czasu, aż osiągnie orgazm", mam niepokojące poczucie, że nie jesteśmy bardzo daleko od wyroku XII-wiecznego sądu kościelnego, który również obligował męża (pod groźbą pręgierza, to prawda, i bez doprecyzowania sprawy orgazmu) do współżycia płciowego z żoną przynajmniej raz w tygodniu… Mam wrażenie, że mamy tu do czynienia z podobnym pragnieniem kanonicznego niemal regulowania wszystkich, najdrobniejszych choćby kwestii związanych z pożyciem małżeńskim. Rodzi się we mnie obawa, że pozornie wychodząc naprzeciw oczekiwaniom nowych, bardziej wyzwolonych seksualnie chrześcijan, i zachęcając ich do otwartości na doznania erotyczne, w gruncie rzeczy gwałci się intymność małżeńską i skutek może być odwrotny do zamierzonego - a podobny do tego, który odnosiły zakazy i nakazy średniowieczne. Seks bowiem - szczególnie małżeński, jako otwarty na tajemnicę życia i niezdolny zredukować się do czysto technicznej gimnastyki - jest domeną, która szczególnie potrzebuje intymności i dyskrecji. Piosenkarka, która w wywiadzie promującym skandalizującą płytę mówi: „wkurzało mnie, że intymność jest w popkulturze tematem wstydliwym", pada ofiarą całkowitego pomieszania pojęć: słowo intimus oznacza „najbardziej wewnątrz znajdujący się, najtajniejszy, najgłębszy", z definicji jest więc czymś, co unicestwia się przez więc istnieje trzecia droga dla Kościoła, której wzór mogłaby dać Ewangelia: wyznaczając jasne reguły dotyczące ochrony życia i małżeństwa, zachowuje ona najdalej idącą dyskrecję i szacunek wobec małżeńskiego pożycia. Może zamiast zakazywać bądź nakazywać, zwrócić małżonkom wolność w przeżywaniu ich intymności?Joanna Gorecka-Kalita, historyk literatury, tłumacz z j. francuskiego
Denominacja: Chrystianin Płeć: Mężczyzna Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 195 w 174 postach Dane: 368 (06-10-2018, 11:05 AM)Wasyl napisał(a): Za prymitywne naśmiewanie się z ludzi potępiających grzech otrzymujesz ostrzeżenie. Od kiedy masturbacja jest grzechem? Albo zapodasz mi werset, albo cofnij warna. Masturbacja pozwala nie zdradzić żony jak jest długa rozłąka. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Ewangelia Jana 3:16 Denominacja: Katolik rytu świadkistycznego Płeć: Mężczyzna Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 636 w 585 postach Dane: 390 06-10-2018, 12:51 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-10-2018, 12:52 PM przez Wasyl.) (06-10-2018, 12:32 PM)Krystian napisał(a): Od kiedy masturbacja jest grzechem? Od momentu kiedy uczeni bardziej od ciebie w Piśmie uznali, że tak jest. (06-10-2018, 12:32 PM)Krystian napisał(a): Albo zapodasz mi werset Nie zapodam, bo Biblia nie mówi nic wprost o masturbacji. Tak samo jak o pedofilii, kanibalizmie czy innych grzechach niewymienionych w Piśmie Świętym. Mam nadzieję, że jesteś konsekwentny i wobec powyższego nie uznajesz tych czynów za grzech. (06-10-2018, 12:32 PM)Krystian napisał(a): Masturbacja pozwala nie zdradzić żony jak jest długa rozłąka. Jak ktoś nie potrafi zapanować nad swoim popędem, to ma problem. Poważny problem. Poza tym ten twój przykład jest tak samo adekwatny jak samotna kobieta mordująca nienarodzone dziecko, by nie musieć później kraść na utrzymanie tego dziecka... Wj 15:3 Pan jest wojownikiem, Jahwe - imię jego. Iz 26:10 Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy, on nie nauczy się sprawiedliwości. Nieprawość on czyni na ziemi prawych i nie dostrzega majestatu Pana. "Nie mam do powiedzenia nic tym, którzy wątpią w Boga. Mogę im tylko przypomnieć o mojej pogardzie i ich niedoli. Nie muszę udowadniać, że Bóg istnieje. To wy powinniście wykazać, że nie istnieje[...] Bóg istnieje, jednak nie będzie nami zainteresowany, dopóty my nie będziemy zainteresowani wyłącznie Nim" Pius XIII Denominacja: Chrystianin Płeć: Mężczyzna Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 195 w 174 postach Dane: 368 (06-10-2018, 12:51 PM)Wasyl napisał(a): Od momentu kiedy uczeni bardziej od ciebie w Piśmie uznali, że tak jest. Jacy uczeni w piśmie? Ci co uprawiają pedofilię? (06-10-2018, 12:51 PM)Wasyl napisał(a): Nie zapodam, bo Biblia nie mówi nic wprost o masturbacji. Tak samo jak o pedofilii, kanibalizmie czy innych grzechach niewymienionych w Piśmie Świętym. Mam nadzieję, że jesteś konsekwentny i wobec powyższego nie uznajesz tych czynów za grzech. Jestem konsekwentny. Tylko ty tematu nie kumasz. Pedofil wyrządza krzywdę innej osobie. Pan Jezus nakazał, abyśmy tak czynilii innym osobom jak byśmy chcieli wobec nas. Wersetu chyba nie muszę podawać. Osoba mastorbująca sie nikomu krzywdy nie wyrządza. (06-10-2018, 12:51 PM)Wasyl napisał(a): Jak ktoś nie potrafi zapanować nad swoim popędem, to ma problem. Poważny problem. Apostoł Paweł nauczał inaczej o popędzie seksualnym, ale widać po twoich postach, że ty go nie masz. Szkoda, że jesteś aseksualny. Seks, to fajna sprawa. Bóg o tym doskonale wiedział, dając Salomonowi, tyle żon i nałożnic. (06-10-2018, 12:51 PM)Wasyl napisał(a): Poza tym ten twój przykład jest tak samo adekwatny jak samotna kobieta mordująca nienarodzone dziecko, by nie musieć później kraść na utrzymanie tego dziecka.. Gdzie ja tak napisałem? Odbiło ci? Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Ewangelia Jana 3:16 Denominacja: Katolik rytu świadkistycznego Płeć: Mężczyzna Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 636 w 585 postach Dane: 390 06-10-2018, 14:46 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-10-2018, 14:46 PM przez Wasyl.) (06-10-2018, 13:41 PM)Krystian napisał(a): Jacy uczeni w piśmie? Tacy, którzy uważnie studiują Pismo i wyciągają właściwe wnioski. (06-10-2018, 13:41 PM)Krystian napisał(a): Ci co uprawiają pedofilię? (06-10-2018, 13:41 PM)Krystian napisał(a): Osoba mastorbująca sie nikomu krzywdy nie wyrządza. Palacz i narkoman też. W takim razie wedle twojej definicji grzechu palenie i ćpanie to nie grzech. (06-10-2018, 13:41 PM)Krystian napisał(a): Apostoł Paweł nauczał inaczej o popędzie seksualnym Tzn? Werset proszę. (06-10-2018, 13:41 PM)Krystian napisał(a): ale widać po twoich postach, że ty go nie masz. A po twoich, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem Pisałem o panowaniu nad swoim popędem, a nie wyrzekaniu się go. (06-10-2018, 13:41 PM)Krystian napisał(a): Szkoda, że jesteś aseksualny. I po raz kolejny bezczelnie robisz to, co fałszywie zarzucasz innym... Jak ci nie wstyd? (06-10-2018, 13:41 PM)Krystian napisał(a): Gdzie ja tak napisałem? Odbiło ci? Chyba tobie, skoro nie potrafisz zrozumieć prostego zdania. Nie stwierdziłem, że ty tak napisałeś, ale że twój przykład jest tak samo słaby jak to co przytoczyłem. Po prostu usprawiedliwiłeś grzech tym, że chroni on przed popełnieniem innego grzechu. Wj 15:3 Pan jest wojownikiem, Jahwe - imię jego. Iz 26:10 Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy, on nie nauczy się sprawiedliwości. Nieprawość on czyni na ziemi prawych i nie dostrzega majestatu Pana. "Nie mam do powiedzenia nic tym, którzy wątpią w Boga. Mogę im tylko przypomnieć o mojej pogardzie i ich niedoli. Nie muszę udowadniać, że Bóg istnieje. To wy powinniście wykazać, że nie istnieje[...] Bóg istnieje, jednak nie będzie nami zainteresowany, dopóty my nie będziemy zainteresowani wyłącznie Nim" Pius XIII Denominacja: Chrystianin Płeć: Mężczyzna Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 195 w 174 postach Dane: 368 06-10-2018, 17:28 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-10-2018, 17:29 PM przez Krystian.) (06-10-2018, 14:46 PM)Wasyl napisał(a): Tacy, którzy uważnie studiują Pismo i wyciągają właściwe wnioski. Czyli ty i CK Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Ewangelia Jana 3:16 Denominacja: Chrystianin Płeć: Mężczyzna Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 195 w 174 postach Dane: 368 06-10-2018, 17:47 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-10-2018, 17:50 PM przez Krystian.) (06-10-2018, 14:46 PM)Wasyl napisał(a): Palacz i narkoman też. W takim razie wedle twojej definicji grzechu palenie i ćpanie to nie grzech. Nie wiem czy to grzech. Ja w przeciwieństwie do ciebie, nie stawiam się na miejscu Boga Jehowy. (06-10-2018, 14:46 PM)Wasyl napisał(a): Tzn? Werset proszę. 1 Koryntian, rozdział 7 Z tego rozdziału wynika, że popęd seksualny, był Pawłowi znany. Jednakże nie każdemu jest dane poznanie. Jak np. tobie (06-10-2018, 14:46 PM)Wasyl napisał(a): I po raz kolejny bezczelnie robisz to, co fałszywie zarzucasz innym... Jak ci nie wstyd? Wstyd, to kraść i z dupy spaść. Jednak ty nie masz kobiety, więc ci to nie grozi. (06-10-2018, 14:46 PM)Wasyl napisał(a): Chyba tobie, skoro nie potrafisz zrozumieć prostego zdania. Nie stwierdziłem, że ty tak napisałeś, ale że twój przykład jest tak samo słaby jak to co przytoczyłem. Po prostu usprawiedliwić grzech tym, że chroni on przed popełnieniem innego grzechu. Ja w przeciwieństwie do ciebie nie piszę, co jest w Piśmie Świętym nie napisane. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Ewangelia Jana 3:16 Denominacja: Katolik rytu świadkistycznego Płeć: Mężczyzna Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 636 w 585 postach Dane: 390 06-10-2018, 21:59 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-10-2018, 22:21 PM przez Wasyl.) (06-10-2018, 17:28 PM)Krystian napisał(a): Czyli ty i CK Nie znam chrześcijańskiej denominacji, która nie uznawałaby masturbacji za grzech, dlatego twoje docinki w stronę świadkistów są po prostu głupie i potwierdzają, że masz obsesję na ich punkcie. (06-10-2018, 17:47 PM)Krystian napisał(a): Nie wiem czy to grzech. To bardzo niedobrze. Co to za chrześcijanin, który nie potrafi ocenić czy coś jest dobre czy złe? (06-10-2018, 17:47 PM)Krystian napisał(a): 1 Koryntian, rozdział 7 Z tego rozdziału wynika, że popęd seksualny, był Pawłowi znany. No i? Dawał upust temu popędowi czy wręcz przeciwnie? Poza tym Paweł napisał: Tym zaś, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz tym, którzy już owdowieli, mówię: dobrze będzie, jeśli pozostaną jak i ja. Lecz jeśli nie potrafiliby zapanować nad sobą, niech wstępują w związki małżeńskie! Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie, niż płonąć. Jeżeli masturbacja nie jest zła, to po co radził, żeby żenić się, gdy nie jest się w stanie zapanować nad sobą? Przecież mógł napisać: Lecz jeśli nie wystarczyłoby im zaspokajanie w samotności, niech wstępują w związki małżeńskie! Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie niż używać sobie samotnie. A jednak napisał coś zgoła nie każdemu jest dane poznanie. Jak np. tobie [Obrazek: Ad personam. Cytat:Wstyd, to kraść i z dupy spaść. I to jest właśnie poziom pseudochrześcijańskiego nauczyciela... Po prostu żenada Cytat:Jednak ty nie masz kobiety, więc ci to nie grozi. [Obrazek: A skąd ty wiesz co ja mam, a czego nie mam? Wj 15:3 Pan jest wojownikiem, Jahwe - imię jego. Iz 26:10 Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy, on nie nauczy się sprawiedliwości. Nieprawość on czyni na ziemi prawych i nie dostrzega majestatu Pana. "Nie mam do powiedzenia nic tym, którzy wątpią w Boga. Mogę im tylko przypomnieć o mojej pogardzie i ich niedoli. Nie muszę udowadniać, że Bóg istnieje. To wy powinniście wykazać, że nie istnieje[...] Bóg istnieje, jednak nie będzie nami zainteresowany, dopóty my nie będziemy zainteresowani wyłącznie Nim" Pius XIII Denominacja: Chrystianin Płeć: Mężczyzna Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 195 w 174 postach Dane: 368 (06-10-2018, 21:59 PM)Wasyl napisał(a): Nie znam chrześcijańskiej denominacji, która nie uznawałaby masturbacji za grzech, dlatego twoje docinki w stronę świadkistów są po prostu głupie i potwierdzają, że masz obsesję na ich punkcie. a ja nie znam żadnej denominacji, która jest biblijna. (06-10-2018, 21:59 PM)Wasyl napisał(a): To bardzo niedobrze. Co to za chrześcijanin, który nie potrafi ocenić czy coś jest dobre czy złe? Ja potrafię ocenić, tak jak Pan Jezus. Złem jest wyrządzanie krzywdy bliźniemu. Ty natomiast sugerujesz, że wszysto jest złem - co ci do głowy przyjdzie. (06-10-2018, 21:59 PM)Wasyl napisał(a): No i? Dawał upust temu popędowi czy wręcz przeciwnie? Kazał wstępować w związki małżeńskie osobom, co mają popęd seksualny, aby nie krzewić rozpusty. Dlatego ja go posłuchałem i w wieku 21 lat, zostałem mężem. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Ewangelia Jana 3:16 Denominacja: Chrystianin Płeć: Mężczyzna Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 195 w 174 postach Dane: 368 (06-10-2018, 21:59 PM)Wasyl napisał(a): I to jest właśnie poziom pseudochrześcijańskiego nauczyciela... Po prostu żenada Być może dla ciebie, skoro się nie znasz na żartach. Do tego przy okazji mnie obrażasz. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Ewangelia Jana 3:16 Denominacja: Katolik rytu świadkistycznego Płeć: Mężczyzna Poziom ostrzeżeń: Lubiki:Otrzymane: 636 w 585 postach Dane: 390 10-10-2018, 17:16 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2018, 17:20 PM przez Wasyl.) (10-10-2018, 13:45 PM)Krystian napisał(a): a ja nie znam żadnej denominacji, która jest biblijna. Ty też nie jesteś biblijny i co z tego? Z rzadka potrafisz napisać coś biblijnego, tak samo i różne denominacje. A skoro w sprawie masturbacji wszystkie wspólnoty chrześcijańskie przemawiają jednym głosem, to znaczy, że jest coś nie halo z samogwałtem. (10-10-2018, 13:45 PM)Krystian napisał(a): Ja potrafię ocenić, tak jak Pan Jezus. Złem jest wyrządzanie krzywdy bliźniemu. A w jaki sposób wyrządzasz komuś krzywdę, nie obchodząc szabatu? Albo bzykając się przed ślubem? Masz dziwną definicję zła/grzechu i dlatego potem wychodzą problemy. (10-10-2018, 13:45 PM)Krystian napisał(a): Ty natomiast sugerujesz, że wszysto jest złem - co ci do głowy przyjdzie. Oszczerstwo. (10-10-2018, 13:45 PM)Krystian napisał(a): Kazał wstępować w związki małżeńskie osobom, co mają popęd seksualny, aby nie krzewić rozpusty. Tyle to już ja sam se wyczytałem. Ja cię pytałem o coś innego. Wj 15:3 Pan jest wojownikiem, Jahwe - imię jego. Iz 26:10 Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy, on nie nauczy się sprawiedliwości. Nieprawość on czyni na ziemi prawych i nie dostrzega majestatu Pana. "Nie mam do powiedzenia nic tym, którzy wątpią w Boga. Mogę im tylko przypomnieć o mojej pogardzie i ich niedoli. Nie muszę udowadniać, że Bóg istnieje. To wy powinniście wykazać, że nie istnieje[...] Bóg istnieje, jednak nie będzie nami zainteresowany, dopóty my nie będziemy zainteresowani wyłącznie Nim" Pius XIII
czy onanizm małżeński jest grzechem