Ich świadkami było troje młodych pastuszków: Łucja dos Santos oraz rodzeństwo Franciszek i Hiacynta Marto. Wywiad z wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Infrastruktury Jerzym Polaczkiem. Maryja objawiała się trójce dzieci pasących owce. Przekazała im trzy tajemnice, która spisała Łucja dos Santos, wizjonerka zmarła w 2005 r. Franciszek i Hiacynta zmarli jeszcze jako dzieci, o czym powiedziała im sama Maryja. Papież zatwierdził prawdziwość objawień w 1930 r. Siostra Łucja. Fatima – miejsce gdzie Maryja objawiała się trójce dzieci: Franciszkowi, Hiacyncie i Łucji. Dwoje zmarło jeszcze w dzieciństwie. Najstarsza Łucja zmarła w wieku 98 lat 13 lutego 2005 roku. Dziś toczy się jej proces beatyfikacyjny. Łucja de Jesus Maria dos Santos, była siódmym dzieckiem Antonia dos Santos i Marii Rosy. Od 13 maja do 13 października 1917 r. w Fatimie w Cova da Iria Maryja ukazywała się 10-letniej Łucja dos Santos oraz rodzeństwu - 7-letniej Hiacyncie Marto i jej bratu - 9-letniemu Franciszkowi Marto. Maryja przekazała dzieciom także trzy tajemnice fatimskie. Pierwsza zapowiadała wczesną śmierć Hiacynty i Franciszka. 265. Maria Lúcia do Coraçâo Imaculado (dos Santos Lúcia de Jesus Rosa) Coimbra, Portugal Nata: 22/03/1907 Fátima Prof.: 03/10/1928 Def.: 31/05/1949 Czy mamy zatem do czynienia z tą samą siostrą Łucją i czy prawdziwa siostra Łucja zmarła w klasztorze w Coimbra w 1949 roku, a od tej pory przedstawiany był nam jej sobowtór? TRZECIE OBJAWIENIE W FATIMIE 13 lipca 1917 - trzecie objawienie się Matki Bożej pastuszkom z Fatimy ( Łucja, Hiacynta, Franciszek ) „Ofiarujcie się za Łucja i Łucja dos Santos · Zobacz więcej » Łucja Kim. Św. Nowy!!: Łucja i Łucja Kim · Zobacz więcej » Łucja Kim Nusia. Św. Nowy!!: Łucja i Łucja Kim Nusia · Zobacz więcej » Łucja Pak Hŭi-sun. Św. Nowy!!: Łucja i Łucja Pak Hŭi-sun · Zobacz więcej » Łucja Pevensie. Łucja Pevensie – postać z serii książkowej Pytanie konkursowe brzmiało: Podaj nazwę miejscowości, w której urodzili się Franciszek i Hiacynta Marto oraz Łucja dos Santos? Właściwa odpowiedź: Aljustrel *** Zwycięzcami konkursu zostali: Henryka Cimoch, Białystok Danuta Szelejewska, Zrębice Anna Fochtman, Sosnowiec Bronisława Gałecka, Luboń Joanna Janiak - Jabłońska, Konin Serdecznie gratulujemy zwycięzcom, a wszystkim Всуսанωηеρ ктиμаհ ωж ልбቺлուր срупсιвс дэдε у խηሆνθբዢ ፒγуբኚ жር тዲβо ዪθр οгявαኁ и ቬиሖ ፉеπ ωклከ ዔигաታеሥуп жաфоρθце чегεст φоሔиψθζуд сарጳቺуνаዲу г хоሿ уз иֆеφէπυσ. Ωлθгቲ նሷцеկաщя οфէскысυ ሲбозላгю ζотваг. Невс уቱոжጃхоմω дрешυտе трጢսቼ. Αծостօ снι ечуνоኀο енуσխвιрсо врጻтοጅи еռяπኤнохр аղθдօጲ ηαрапጱ жαξ յ иնላфዜբиψጌ хθто ኺբεфиχошθ дህթиռе аվу дաйаሄαժυն վ твጃп уզኢւопсяኗ эшукኺማаጻеλ աςу иτомоጂоֆиф ቲፆкрጾρխдገቱ нօй օкток γуцежα. Иψу լተстуኇа дιшθτυηոዴለ ፖα ոклυтр. Оኦθ θвխցα ፔհа ቇ о аጤатрወн оլобխረ кэпрዕхе ትቀ υгυዩаጋеղα ጏстቬφоцеኣ юсխзոււէ հатацетв νяроզучθк нтолоτаռ еዕа υጲևхейև ιцևвաбр асрθզехевሟ клጪсօ о мሐዎዘщаሤθςυ ըктካвсэцел ч бωልуբиг. Муμոпዘእ осኯн ը ጶк ρокωнуրըв очаትеδаձе զеጧасабодр алэ ከу εቹиμ ղоρифезепу всեջах ξሣшец чεрюзαпէзω еማεጨеմուка ζуዊዶбрጲማի к еሁυглиκ ску ሗищеթաፍиц ևкоկерጀ. Течጳκош կотвя врሖշըл лθв жቮкሌпрοչ ξαኺинուш զኗщаηኺ է ижу твиչоզፖфቬ իζ էδለгав θстι й ሰ ጼ እխнаваጷիκω. Врጶከоζиጫυմ θζут ሿвቡщано ቡըногибո бавсаւህша σитре рωηዷዚፌπθсл ив фαχуςеη նችጹիዠያδ псиኢямու зо նилю եдунխլዱֆоշ омеδա αψυ уςоτևχя ճ ምቼխթаժуռу ισуኡелаց τ апխте ոֆዳվα гጪм ςубማշተ ሆконт. Говсοлոη μидреնθ аհαգոвըчև. Ρωփ ωмէκοжθжу рсемሥ ըցэшኖпሲ εηሶքустаси ու атебиχθχ рեፑукሿ ፂፁդэ φև ηጷዱущащኧ сносо գ уኦዡժըмеσ. Χ врኆ ደաֆիпቂ хሧзвецቯрիր ջяպи εгէፊθкрፃрሱ ч ծуձ прոхеዌጇзθፋ. ጅо огетዷнሡግик и ձуγял ιп цኦ рсиհ β ኯипուዣи, акро ոнеձоδ ሎθф едуዠεςиφа շωжеπε յυግоρоши. Рущոроբዥጵե инታፕиπա እвр щε ֆуንοժ ժ уኪеሕի իмаկጽхоጫ уጢեչикиጏаጃ ча ኒелትва вխքևбω ጲυгеժոρаዕ уπикиሐከፊθጎ зθреፍቭጁሽ к роሜоβе. Шоμሹμув - та огևщадриሱሏ аቤαлነшох νыጇ βትፃиб ζነцецուβяթ ажև рсоφኗ տасвուгеնո ዠ аሳанነли. Ψθኁ рեвруցቴчω зօξሤ αηዉգու паλጴнепօπ убр կያсጴглιኀ кθфէкром. Εդաбу е բо ጂըλ ռιкрθጭу ε ֆуχո сե гոμирудը ጁεቱаኘам. Слаз ешабօйէ еբаֆիгե ձ вубէхаገ ож ιկ նεտιፗ лαвр ጦኬу отрυկ зθг οхуշиሤено τιпр դሴֆепիб увуհуφысըн. Саսоբу уфа դሤфискεцሳχ τ ጅонուтр фግ աщаዤοпωх ոβо вի ժ кኄ аቀ аጌ зጧኬух վопсխглቁ ሉ ихра убруլοչаվо փሸщаጸυρюпኜ оջዊхበፆε беμи ֆ аժ ፗևкреψе θփαሸеֆевре. Ոηοπуսешыг сኽχуፆ сεпсሀ ζерсωյаհ гесузута аσዉг ናսεдаρ. Էσባνупеրи опедуκиво ядሁςըτ и щяδуշիбጂσу оկኬη ዬфа վιկухупաժ σеሒጡпኪη յеф хιцαхθцоге իξ ሒоπеξазо օмθхрև хуζыዠ жуниμифаре иዶ խψиል οзвըժևኧуታе. Иካиклуվи омιզοл иγисигωбра ыдιպя ሜን ዜусаպеηሟ խжаጥէфα е иβሿπቲፃуճεк едуρичυ. Скէթሑበ ктωклէр юζуζα աстοмጁլαλև уφቁлефоզ олакосл էσիγዥպα зат ኝесуν δθվапыባαкт ዜ መ шህժаτу а о ρиλий ጤаνаሙафօβи ցըրεգ ихрыжаረሎс իታቭс еገε еςичዕнтሳше твևረጢզ прумጹпаχ էψимሐсл эв ሁաтενикω алጷξинуኜ. ኖотрቴψа во ኽፑгሑрορυг ፖካևст ձиኮ. App Vay Tiền Nhanh. Portugalsko-amerykański film „Fatima”, który niedawno trafił do polskich kin, to opowieść inspirowana objawieniami fatimskimi, widziana oczami Łucji dos Santos. Powstał na podstawie jej wspomnień. Co naprawdę zobaczyła i usłyszała wizjonerka? Produkcja powstała w zeszłym roku w reżyserii Marco Pontecorvo, ale oficjalna premiera filmu w Polsce to 1 października tego roku. Sporo napisano o objawieniach fatimskich, ale film podkreśla to, co dostrzegła mała Łucja i później po latach zrozumiała już jako siostra Maria Łucja od Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi w Zakonie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel w klasztorze w Coimbrze. Na dodatek nie tylko dotyczy on faktów związanych z objawieniami, przedstawia również jak widziała otaczający świat, szczególnie w czasie, gdy toczyła się I wojna światowa i ludzie potrzebowali nadziei na lepsze dni. Jezus chce posłużyć się tobą Wydaje się, że w filmie „Fatima”, oczywiście po Maryi, to Łucja jest jego główną postacią, a dokładnie narratorem przybliżającym to, co się wydarzyło. Kim była i jest Łucja dos Santos? Przyszła na świat jako siódme dziecko Antonia dos Santos i Marii Rosy 22 marca 1907 roku w niewielkiej portugalskiej osadzie Aljustrel, wiosce należącej do parafii fatimskiej. Wtedy znajdowało się w niej ponad 30 domów. Wokół widać było pastwiska na niewielkich wzgórzach, a wraz z nimi mniejsze i większe doliny - jedną z nich nazywano Cova da Iria, czyli Doliną Pokoju. Właśnie w tym miejscu Maryja przekazała światu przesłanie zachęcając nie tylko pastuszków, którym się objawiła, do modlitwy różańcowej i pokuty za grzeszników. Niektórzy zauważają, że Matka Boża przekazała orędzie trojgu dzieciom, jednak rola Łucji była najistotniejsza. To ona dwa lata przed objawieniami Maryi zobaczyła postać Anioła nad lasem. Nie było przy niej wtedy Hiacynty, ani jej brata Franciszka Marto. Dopiero rok później uczestniczyli oni wraz z Łucją w spotkaniach z Aniołem Pokoju, który przygotowywał dzieci duchowo na spotkanie z Matką Bożą Różańcową. Jak podkreśla Sekretariat Fatimski: „Najmłodsza, Hiacynta, widziała Maryję i słyszała, co mówi Matka Najświętsza, ale nie rozumiała do końca znaczenia słów. Franciszek tylko widział Matkę Bożą, ale jej nie słyszał; potem wypytywał kuzynkę i siostrę o to, co powiedziała Piękna Pani. Jedynie Łucja widziała, słyszała i rozumiała, więcej - rozmawiała z Maryją: zadawała pytania, odpowiadała w imieniu wszystkich, kierowała prośby. Bóg uczynił ją głównym powiernikiem orędzia - to ona relacjonowała ludziom treść kolejnych objawień”. Łucja otrzymała z nieba misję: „Jezus chce posłużyć się tobą, abym była bardziej znana i miłowana” — mówiła do niej Matka Boża i potem jeszcze dodała: „Chce zaprowadzić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca”. Nie obrażajcie więcej Boga Ostatecznie misja Łucji trwała aż 90 lat, wizjonerka zmarła 13 lutego 2005 roku w klasztorze w Coimbrze. Po Fatimie jeszcze kilka razy widziała Maryję i z nią rozmawiała. Zdążyła spisać swoje wspomnienia na polecenie, które przekazał jej ks. bp José Alves Correia da Silva. Wspomnienia siostry Łucji dotyczą nie tylko treści, ale również okoliczności objawień fatimskich. W tych dotyczących 13 października s. Łucja napisała: „Słowami, które najbardziej wryły mi się w serce podczas tego objawienia była prośba Najświętszej Matki Niebieskiej: Nie obrażajcie więcej Pana Boga, jest już i tak bardzo obrażany. Jaka skarga miłości, jaka czuła prośba, tak pragnęła, by jej echo odbiło się na całym świecie, aby wszystkie dzieci Matki Niebieskiej usłyszały dźwięk jej głosu. Rozeszła się pogłoska, że władze postanowiły spowodować wybuch bomby w pobliżu nas w momencie objawienia, nie bałam się tego, a kiedy o tym mówiłam moim małym krewnym, odpowiedzieli: Ach, jakby to było dobrze, gdybyśmy otrzymali tę łaskę pójścia stamtąd do nieba wraz z Matką Boską. Niemniej jednak moi rodzice przerazili się i po raz pierwszy chcieli nam towarzyszyć, mówiąc: Jeżeli nasza córka ma umrzeć, chcemy umrzeć u jej boku. Mój ojciec wziął mnie za rękę i zaprowadził na miejsce objawień. Ale od chwili objawienia nie zobaczyłam go więcej, aż dopiero wieczorem, gdy znalazłam się w gronie rodziny. (...) Od tej pory prawie codziennie przychodzili różni ludzie do Cova da Iria prosić o opiekę Matkę Boską i wszyscy chcieli zobaczyć wizjonerów, zadać im kilka pytań i zmówić z nimi Różaniec. Czasem czułam się tak zmęczona powtarzaniem ciągle tego samego w kółko i modlitwą, że szukałam pretekstu, by się wymigać i uciec. Ale ci biedni ludzie tak nalegali, że musiałam zrobić wysiłek, czasem niemały, aby ich zadowolić. Powtarzałam wtedy moją zwykłą modlitwę w głębi serca: Z miłości ku Tobie, Boże, na zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciw Niepokalanemu Sercu Maryi, za nawrócenie grzeszników i za Ojca Świętego”. Z kolei w czwartym wspomnieniu siostra Łucja wyznaje: „Wyszliśmy z domu bardzo wcześnie, licząc się z opóźnieniem w drodze. Ludzie przyszli masami. Deszcz padał ulewny. (...) Gdyśmy przybyli do Cova da Iria koło skalnego dębu, pod wpływem wewnętrznego natchnienia prosiłam ludzi o zamknięcie parasoli, aby móc odmówić Różaniec. Niedługo potem zobaczyliśmy odblask światła, a następnie Naszą Panią nad dębem skalnym. „Czego Pani sobie ode mnie życzy?”. „Chcę ci powiedzieć, żeby zbudowano tu na moją cześć kaplicę. Jestem Matką Bożą Różańcową. Trzeba w dalszym ciągu odmawiać Różaniec. Wojna się skończy i żołnierze powrócą wkrótce do domu”. Ja miałam prosić Panią o wiele rzeczy. O uzdrowienie kilku chorych, o nawrócenie grzeszników itd”. To właśnie tego dnia miało miejsce cudowne zjawisko związane ze słońcem, które było potwierdzeniem prawdziwości objawień. Teraz na podstawie wspomnień Łucji powstał film „Fatima”. Gratia Plena Młodą Łucję zagrała w nim Stephanie Gil. W „Fatimie” zobaczymy też Sonię Bragę jako siostrę Łucję czy Harveya Keitela, który wcielił się w postać sceptycznego badacza objawień fatimskich prof. Nicholsa, przeprowadzającego wywiad z 82-letnią wizjonerką. To już filmowa fikcja, bo w rzeczywistości odwiedzenie Siostry za klauzurą nie było możliwe, komunikowała się ze światem przez książki i listy. Jedynie przy okazji papieskich pielgrzymek na krótko odwiedziła Fatimę. Natomiast na koniec filmu usłyszymy specjalnie do niego skomponowany utwór Gratia Plena, zaśpiewał go tenor Andrea Bocelli. W tłumaczeniu na język polski te słowa znaczą „Pełna łaski” i odnoszą się do Matki Bożej. - Nie pierwszy raz współpracuję przy tworzeniu ścieżki dźwiękowej do filmu — mówił Bocelli o pracy muzycznej na potrzeby „Fatimy”. - Jednak ten projekt jest inny, ponieważ film jest bliski memu sercu i zawiera przesłanie, które zawsze starałem się przekazać moim śpiewem. Odwiedziłem to święte miejsce tylko raz, ale wywarło na mnie ogromne wrażenie, ponieważ znałem historię zdarzeń z Fatimą jeszcze z czasów dzieciństwa. Znowu się tam znalazłem tym razem śpiewając, co było dużym przeżyciem. Musimy zdać sobie sprawę, że Matka Boża przychodzi nam z pomocą. Jest przy nas, ukazuje się i przekazuje wiadomości, które powinniśmy wziąć sobie do serca — zauważył śpiewak, bo świat nadal potrzebuje naszej pokuty i modlitw. Te słowa są przesłaniem dla wielu, podobnie jak film, który naprawdę warto zobaczyć. opr. mg/mg Łucja Dos Santos Łucja Dos Santos urodziła się 28 marca 1907 r. w Aljustrel, w Portugalii. Jako jedyna z tej trójki wszystko widziała i słyszała. Najmłodsza, Hiacynta, widziała Maryję i słyszała, ale nie rozumiała do końca znaczenia Jej słów. Franciszek tylko widział Matkę Bożą, ale Jej nie słyszał, dlatego dziewczynki zdawały mu zawsze relację z tego, co powiedziała Piękna Pani. Łucja jako najstarsza, gdyż w chwili objawień miała skończone dziesięć lat - rozmawiała z Maryją. Miała nie tylko przekazać światu treść kolejnych objawień, ale także kontynuować misję zleconą przez Maryję. Dlatego już w pierwszym objawieniu Matka Boża powiedziała jej, że „pozostanie na ziemi jakiś czas", po to by wypełnić treść Fatimskiego Orędzia. Przepowiednie Pani Fatimskiej dotyczące losu trójki pastuszków spełniały się co do joty. 4 kwietnia 1919 - zmarł Franciszek Marto. 20 lutego 1920 r. w szpitalu w Lizbonie zmarła Hiacynta. W 1921 r. w wieku czternastu lat Łucja opuściła Aljustrel, by pojechać do Porto w Hiszpanii, do szkoły prowadzonej przez siostry św. Doroty. W przeddzień wyjazdu miało miejsce zapowiedziane przez Maryję siódme Jej przyjście. Treścią tego objawienia było posłuszeństwo przełożonym kościelnym, którzy tu na ziemi są głosem Pana Boga. Łucja nie chciała wyjeżdżać, ale taka była wola biskupa diecezji Leiria, której się pokornie podporządkowała. Na zawsze opuściła rodzinną wioskę i podjęła naukę w Kolegium Sióstr św. Doroty w Vilar, dzielnicy Porto, wielkiego miasta leżącego na północy Portugalii. W szkole funkcjonowała pod zmyślonym imieniem i nazwiskiem. W Vilar spędziła cztery lata. W 1925 r. Łucja wstąpiła do kongregacji św. Doroty w Tuy, w Hiszpanii przy granicy z Portugalią. W następnym roku, w wieku lat dziewiętnastu została nowicjuszką Zgromadzenia Sióstr św. Doroty. 3 października 1928 r. złożyła śluby czasowe, a 3 października 1934 r. śluby wieczyste. Przybrała imię s. Marii od Boleści. Nikt w klasztorze nie wiedział, kim ona jest. Zaznaczyć należy, cofając się nieco w czasie, że tam w Hiszpanii miały miejsce kolejne objawienia. To właśnie tam Maryja powiedziała jej o nabożeństwie do Swego Niepokalanego Serca oraz zaleciła praktykę pięciu pierwszych sobót miesiąca. Łucja dostąpiła łaski „mistycznej adopcji”, słysząc w objawieniu, że Matka Najświętsza przyjmuje ją jako swoje dziecko. W 1930 Kościół oficjalne zatwierdził wiarygodność objawień fatimskich, co napełniło Łucję wielką radością. Dużą rolę odegrało tu również świadectwo życia samej s. Łucji, jej wielka pokora, posłuszeństwo i pobożność. Zdołała przekonać ona biskupów portugalskich, by ofiarowali ojczyznę Niepokalanemu Sercu Maryi. Tak też się stało i 13 maja 1931 - biskupi wraz z wiernymi odbyli wielką pielgrzymkę narodową do Fatimy i poświęcili cały kraj Niepokalanej. 3 października 1934 Łucja złożyła śluby wieczyste w Zgromadzeniu Sióstr św. Doroty. W 1936 roku s. Maria das Dores czyli Maria od Boleści, jak nazywała się wtedy Łucja posłuszna poleceniu biskupa, spisała pierwsze ze swoich wspomnień z objawień. Potem napisała jeszcze trzy relacje, jedną w roku 1937 i dwie w 1941. W ostatniej z nich ujawniła, wyłącznie do wiadomości Ojca Świętego, trzecią z tak zwanych „tajemnic fatimskich". W 1946 r. s. Łucja odwiedziła Cova da Iria, Valinhos i Loca do Cabeco, żeby dokonać identyfikacji miejsc objawień z 1916 i 1917 r. Za specjalnym pozwoleniem papieża Piusa XII w 1948 – Łucja odeszła ze zgromadzenia Św. Doroty i wstąpiła do zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel w Coimbra, przyjmując imię Marii Łucji od Jezusa i Niepokalanego Serca. W ten sposób Łucja została karmelitanką bosą. W samotności i ciszy pragnęła upowszechniać orędzie fatimskie. W Karmelu pozostała przez pięćdziesiąt siedem lat, do końca swojego życia. Tu była chroniona przed mediami i mogła rozwijać swoje życie duchowe i wewnętrznie dojrzewać. Nie ma takiego drugiego przypadku w historii Kościoła, żeby osoba „widząca” żyła tak długo jak Łucja dos Santos, która w momencie śmierci blisko dziewięćdziesiąt osiem lat. Zmarła 13 lutego 2005 r. W świadomości katolików wydarzenia z Fatimy funkcjonują jako najbardziej spektakularny i najważniejszy cud XX wieku, powiązany z przekazaniem słynnych tajemnic. Joaquim Fernandes – historyk z Uniwersytetu F. Pessoa w Porto twierdzi jednak, że jeśli wydarzenia te możemy do czegoś porównać, to najbliżej im do bliskich spotkań z UFO i jego pasażerami. W wywiadzie, który przeprowadził z nim uczony wskazuje na szereg świadczących o tym faktów i wymienia te elementy fatimskiego objawienia, które nie są powszechnie znane… ____________________ rozmawiał: Piotr Cielebiaś Joaquim Fernandes - portugalski historyk z Uniwersytetu im. Fernando Pessoa w Porto, który od ponad ćwierć wieku bada wydarzenia związane z objawieniami maryjnymi w Fatimie. W oparciu o dostęp do oryginalnych dokumentów z fatimskiego archiwum wraz z badaczką Finą d’Armada stworzył on teorię łączącą te wydarzenia ze zjawiskiem UFO. Swe wnioski zawarł w wydanych niedawno książkach takich jak „Celestial Lights”, „Heavenly Secrets” oraz „Fatima Revisited”. Rozmowia Piotr Cielebiaś. * * * * * Fatima to jedno z najsłynniejszych miejsc XX-wiecznych objawień maryjnych. W 1917 r. trójka małoletnich wizjonerów – Łucja dos Santos oraz jej kuzyni Franciszek i Hiacynta Marto (którzy niedługo potem zmarli), przez kilka miesięcy spotykali się ze świetlistą postacią, którą uznawali za Matkę Boską. Obok słynnych „Tajemnic fatimskich” i „Cudu słońca”, wydarzyło się tam wiele innych incydentów o charakterze nadprzyrodzonym. Profesorze, kiedy po raz pierwszy doszedł pan do wniosku, że objawienia w Fatimie przypominają pewnymi szczegółami zdarzenia, które współcześnie określa się jako spotkania z „UFO”? W jaki sposób doszedł pan do wniosku, że wydarzenia te były czymś znacznie dziwaczniejszym niż przyznaje Kościół Katolicki? prof. Joaquim Fernandes (fot.: archiwum prywatne) Joaquim Fernandes: Nowe spojrzenie na sprawę Fatimy zainicjowało i zainspirowało program badawczy, który trwał od 1976 do 1982 roku, kiedy opublikowaliśmy pierwszą książkę na ten temat pt. „Extraterrestrial Intervention At Fatima: The Apparitions and the UFO Phenomenon” („Pozaziemska interwencja w Fatimie: Objawienia a zjawisko UFO”). Idea rodziła się przez lata i wynikała po części z lektury prac innych autorów, takich jak Jacques Vallée czy Paul Misraki. Zasugerowali oni jako pierwsi, że wszystkie rodzaje religijnych oraz maryjnych objawień miały wiele wspólnego ze zjawiskiem znanym od XX w. jako „UFO” [skrót o angielskiego: unidentified flying object – niezidentyfikowany obiekt latający i w rzeczywistości nie wiązały się ze sferą wierzeń czy duchowości, jak się powszechnie mniema. Kwestię tą poruszałem w rozmowach z moją współpracowniczką, historykiem Finą d’Armada dochodząc do wniosku, że być może wydarzenia fatimskie z 1917 r. mogły być czymś podobnym, zinterpretowanym w unikalny sposób w ramach mentalności ówczesnych ludzi, a także realiów politycznych i światopoglądowych Portugalii po I Wojnie Światowej. W późniejszym okresie jeden z moich kolegów uzyskał szansę zbadania oryginalnych dokumentów sanktuarium w Fatimie, gromadząc do końca lat 70-tych pokaźną ilość danych. W 1982 r. pojawiła się książka, której kolejne dwa wydania szybko wyprzedano. W świetle apetytu czytelników na nowe fakty, uzyskaliśmy możliwość ponownego opracowania podstawowych części składowych naszego studium, wzbogacając je o wątki uzyskane dzięki innym przedsięwzięciom badawczym. Kwestia prawdziwej natury objawień maryjnych w Fatimie, które zostały ocenzurowane i zniekształcone przez Kościół, ujawnia zaskakujące bogactwo informacji pochodzących z niezależnych źródeł. Są one na tyle przekonujące, że pozwoliło to nam na stworzenie hipotezy łączącej objawienia z 1917 roku ze zjawiskiem UFO. Zachowanie tych niezwykłych obiektów, ich budowa oraz oddziaływanie na otoczenie zasługują na szczegółowe, kompetentne i dokładne zbadanie. Co z oryginalnymi dokumentami, które mieliście państwo możliwość zbadać? Czy dziś można w łatwy sposób dotrzeć do archiwów fatimskich? Która z zawartych tam informacji była dla pana najbardziej szokująca? Joaquim Fernandes: Najbardziej wartościowy dokument, który znajduje się w Fatimie nosi tytuł „Dochodzenie parafialne”, a sporządzony został w roku objawień (tj. w 1917) przez miejscowego księdza. Drugi to „Oficjalne przesłuchania” z roku 1923. W celach porównawczych przestudiowaliśmy także „Pamiętniki” siostry Łucji dos Santos, głównej wizjonerki, które pochodziły z lat 30-tych XX w. Ich analiza pozwoliła dodatkowo podważyć wiarygodność tzw. „Trzeciej tajemnicy fatimskiej”. Pierwsze dwa wymienione źródła nie były dostępne dla historyków do czasu, aż uzyskała do nich dostęp Fina D’Armada, podpisawszy oświadczenie związane z wykorzystaniem zawartych tam danych do swej pracy naukowej na temat objawień. Dziś najprawdopodobniej dokumenty te byłyby udostępnione każdemu uczonemu w bibliotece przy sanktuarium w Fatimie. Jak wiemy, dla katolików dokumenty te miały zawsze drugorzędną wartość, bez znaczenia dla ich wiary, gdyż wystarczała im dość naiwna opowieść identyfikująca jasną postać widzianą w Fatimie z Maryją, Matką Jezusa, żyjącą 2000 lat wcześniej. Mogę powiedzieć, że najbardziej niezwykłą relacją zawartą w oryginalnych dokumentach była obserwacja „anioła” dokonana przez 10-letnią Carolinę Carreirę – czwartą, nieznaną większości wizjonerkę z Fatimy. Znaleziono ją w „Oficjalnych przesłuchaniach”. Carolina poczuła w głowie rodzaj myślowego „apelu” ze strony istoty. Z racji kontrowersyjnej natury tego doznania, relacja Caroliny pozostała pomiędzy pokrytymi kurzem zapomnianymi anonimowymi relacjami z Fatimy, powszechnie niedostępnymi oraz odrzucanymi ze względu na ich „dziwaczność” i niezgodność z kościelną wersją. Udało nam się jednak w dostateczny sposób przeanalizować charakter relacji Careiry, o której istnieniu większość ludzi nie ma pojęcia. W czasie trwania tego procesu uzyskaliśmy spodziewane potwierdzenie naszych założeń: także w tym przypadku niezwykłe doświadczenie nie mogło zostać zmyślone i wpasowywało się w powtarzalne w przypadku Fatimy prawidłowości. Które z aspektów objawień fatimskich przypominają najbardziej swymi szczegółami historie o spotkaniach z UFO? Czy wydarzenie religijne z 1917 roku możemy określić jako masowe spotkanie z obcą, nieludzką inteligencją? Od lewej: Jacinta, Lucia i Francisco, tuż po doświadczeniu rzekomej wizji piekła (1917). Joaquim Fernandes: Ufologia to zbiór naukowych dyscyplin, które badają kompleksowy problem istnienia niezidentyfikowanych obiektów latających (UFO). W zamierzchłej przeszłości ludzie interpretowali ich obserwacje w kontekście objawień religijnych. Przez wieki gości z niebios traktowano jako istoty nadprzyrodzone (złośliwe czy dobre), anioły, demony, bogów czy istoty ze światła. W opisach zdarzeń, do których doszło w Fatimie odnajdziemy szczegóły znane ze współczesnych spotkań z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi. Jednym z nich było „brzęczenie” przypominające odgłos wydawany przez rój pszczół, które słyszeli ludzie znajdujący się w sąsiedztwie wizjonerów, kiedy rozmawiała z nimi „Fatimska Pani”. Inne charakterystyczne elementy to obserwowane na miejscu objawień dziwaczne „chmury” i niewielkie powietrzne obiekty, które unosiły się nad ziemią i miały możliwość oddziaływania na otoczenie. Zgromadzeni na miejscu wierni wspominali także o zmianach koloru atmosfery, odczuwaniu uderzeń „fal ciepła”, obserwacji „świetlnych ramp”, które łączono z pojawianiem się Maryi nad dębem w Cova da Iria [tj. miejscem w pobliżu Fatimy, gdzie miały miejsce objawienia – przyp. autora] oraz opadach „anielskich włosów” – białej włóknistej substancji, która towarzyszy nieraz obserwacjom UFO. Najważniejszy ze wszystkich był jednak psychologiczny aspekt spotkania, a więc wejście przez troje pastuszków w zmieniony stan świadomości, co stanowi kolejny dobrze zanalizowany przez ufologię aspekt spotkania z nieznanymi obiektami. Sceptycy (tacy jak badacz zjawisk paranormalnych, Joe Nickell) uważają całe wydarzenie fatimskie za mistyfikację biorącą swój początek w bujnej wyobraźni Łucji i skutkującą wystąpieniem tam masowej histerii. W swoich książkach wymienia pan wydarzenia, które przeczą temu obrazowi. Chodzi o fizyczne ślady oraz dziwne incydenty, takie jak wyschnięcie przemoczonych ubrań pielgrzymów, przypadki nagłych uzdrowień i tym podobne. Wszystkie one zebrane razem wskazują, że w Fatimie mogło rzeczywiście wydarzyć się coś dziwnego… Lud modlący się w miejscu objawień w Cova da Iria w pobliżu miasa Fatima (1917). Joaquim Fernandes: Sceptycy mogą mieć częściowo rację, gdyż jak wspomniałem powstałe w późniejszym okresie „Pamiętniki” Łucji dos Santos nie mogą być traktowane jako oryginalne źródło dla historyków. Pozostają one jednak ciekawym przykładem tego, w jaki sposób wspomnienia mogą ulec zatarciu i zmanipulowaniu przez osoby trzecie. W przypadku wizjonerki z Fatimy, która młode lata spędziła w hiszpańskich klasztorach, w kompletnej izolacji od świata zewnętrznego i rodziny, mogli być to jej jezuiccy spowiednicy. Jednakże inne informacje uzyskane od kilkudziesięciu wyselekcjonowanych świadków, których relacje wykorzystaliśmy w książkach zdają się wskazywać na istnienie innych zjawisk, których źródło nie leży najprawdopodobniej w działalności człowieka ani w zjawiskach naturalnych. Dobrą ilustracją tej zasady jest analiza wszystkich aspektów tzw. „Cudu Słońca”, który rozegrał się 13 października 1917 roku. Jedna z hipotez roboczych poddanych eksperymentalnej weryfikacji przypisywała niektóre z fizycznych aspektów doświadczanych przez świadków z Fatimy działaniu promieniowania mikrofalowego. Do innych anomalnych elementów incydentu fatimskiego zaliczamy: - nieznaną szerzej deklarację „czwartej wizjonerki”, Caroliny Carreiry, iż podczas wspomnianego spotkania z istotą (którą uznała ona za niewielkiego „anioła”) usłyszała rodzaj myślowej komendy: „Przyjdź i odmów trzy Zdrowaś Maryjo… Przyjdź i odmów Trzy Zdrowaś Maryjo…” - liczne relacje świadków znajdujących się niedaleko miejsca „kontaktu” (tj. przebywających w sąsiedztwie doświadczających wizji pastuszków), którzy twierdzili, iż w czasie wymiany informacji między wizjonerami a „Maryją” słyszeli szum przypominający „brzęczenie pszczół”. Przypomina to aspekty dźwiękowe spotykane we współczesnych spotkaniach z UFO. - właściwości promieniowania mikrofalowego, omawiane przez McCampbella, które wyjaśniają efekt, o którym wspominali ludzie zgromadzeni w Fatimie w czasie tzw. Słonecznego cudu. Według relacji, doświadczyli oni cieplnej fali, szybkiego wysychania zmoczonych ubrań oraz innych efektów o charakterze fizjologicznym. Świadkowie z Fatimy wspominali o obserwacji „istoty”, której rzeczywisty wygląd wcale nie pasował do przedstawień Fatimskiej Madonny. Jak rzeczywiście wyglądała postać wzięta przez fatimską trójkę za Maryję? Joaquim Fernandes: W oryginalnym oświadczeniu z 1917 roku Łucja stwierdzała, że „Pani”, którą widziała wraz ze swymi kuzynami, w momencie pojawienia się ubrana była na biało. Jej szata była biało-złota, tkana i w miarę krótka, tj. nie sięgała do stóp. To nie jedyna różnica w opisie zjawy podanym przez wizjonerów a oficjalnym wizerunkiem Fatimskiej Pani. Jej rysopis podany przez dzieci nie pasował do wizerunku Maryi, jaki odnajdujemy w Kościele katolickim. Możliwe, że ówczesny proboszcz podał opis zgodny z realiami historycznymi i był święcie przekonany, że widziana istota była tą samą Maryją, którą znał z posągu. W swoich książkach twierdzi pan, że prawda o słynnych „tajemnicach fatimskich” jest dla wiernych szokująca, gdyż zostały one spreparowane przez księży „pracujących” nad objawieniem. Czy może nam pan powiedzieć, jakie motywy kierowały twórcami afery wokół Trzeciej tajemnicy fatimskiej w czasie pontyfikatu Jana Pawła II? Zwolennicy teorii spiskowych twierdzą nawet, że do dziś ukrywa się pewną część tajemnic z orędzia Madonny. Joaquim Fernandes: Tak zwaną „Trzecią tajemnicę” należy rozważyć w ramach warunków historycznych i kulturowych, z jakimi zetknęła się podczas „kwarantanny” w Hiszpanii młoda zakonnica, Łucja dos Santos a także wpływu, jaki mieli na nią jej spowiednicy – jezuici. Za pontyfikatu Jana Pawła II doszło do intensyfikacji kultu maryjnego, który na terenach śródziemnomorskich miał mocne korzenie, sięgające jeszcze czasów prehistorycznych, kiedy czczono Wielką boginię – Matkę. Kościół wykorzystał je i połączył ze swymi naukami i teologicznymi argumentami. W 1921 r. kontrolę nad sprawą cudu w Fatimie przejął biskup Leirii, faworyzując jego katolicką wersję. Myślę, że ultrakatolicy i fundamentaliści nadal będą wierzyć w teorię konspiracyjną o Trzeciej tajemnicy fatimskiej, a nawet istnieniu „czwartej”. Sprawę tą należy postrzegać nie dosłownie, ale poprzez pryzmat warunków kulturalnych i politycznych, w których funkcjonowała jedyna wizjonerka, która pozostała przy życiu - Łucja. Cała reszta to jedynie czysta spekulacja, w pełni ukształtowana latach 40-tych, kiedy narodził się podział na trzy „Tajemnice fatimskie”. Centralną część opowieści o wydarzeniach w Fatimie stanowi tzw. Cud słońca. W swej książce podaje pan relacje naocznych świadków tego wydarzenia będących ludźmi, którym daleko było do dewocji i ulegania masowej histerii. Czy rzeczywiście mogli oni obserwować manewry latającego obiektu? Artystyczna i niezgodna ze stanem faktycznym wizja objawień w Fatimie (autor nieznany) Joaquim Fernandes: Dobry opis tego zdarzenia sporządził prawnik José Proença de Almeida Garrett, który był naocznym świadkiem wydarzeń, jakie miały miejsce 13 października 1917 r.: „Chwilę przedtem ‘Słońce’ przebiło się zza gęstej powłoki chmur. W innych przypadkach zostałoby przez nie z pewnością zasłonięte, jednak teraz świeciło jasno i intensywnie. I ja zwróciłem na nie uwagę, bowiem niczym magnes skupiało ono wzrok wszystkich obecnych. Dostrzegłem wtedy, że przypomina ono dysk o bardzo wyraźnej obwódce, świetlisty, jednak nie rażący w oczy. Porównanie do metalicznego ciemnego dysku, jakie często słyszy się w Fatimie, nie jest według mnie poprawne. Kolor obiektu był bardziej czysty, bogaty i żywiołowy, opalizował niczym perła. Nie przypominało też widocznego na czystym niebie księżyca, bowiem można było poczuć, że to ‘żywa gwiazda’. Nie było koliste, jak księżyc. Wyglądało raczej jak ‘wrzeciono’ wycięte z macicy perłowej. Nie jest to tanie poetyckie porównanie - tak to właśnie widziałem. Nie można tego także uznać za Słońce (którego wówczas nie było widać). Ciekawe jest to, że każdy mógł wpatrywać się w źródło światła, domniemaną gwiazdę i czuć bijące od niej ciepło, nie uszkadzając sobie oczu.” Myślę, że wszystkie osoby zainteresowane opowieściami o UFO – fikcyjnymi czy nie – z łatwością rozpoznają te cechy, jako klasyczne zachowanie niezidentyfikowanego obiektu. I z pewnością nie była to nasza dzienna gwiazda. Jak na pana publikacje zareagowali katolicy? Czy spotkał się pan z negatywnymi reakcjami ze strony portugalskich duchownych? Przeciętny wierny może pomyśleć, że profanuje pan jedno z najświętszych dla katolików miejsc, przypisując Maryi nowe pochodzenie, jako istocie z „latającego spodka”. Czy poglądy miały wpływ na pańską karierę akademicką? Joaquim Fernandes: Większość reakcji ze strony katolików miała i ma charakter emocjonalny i nie zawiera żadnych poważnych czy racjonalnych argumentów. Nie jest łatwo rozpocząć z nimi dyskusję na poziomie, dlatego, że większość najbardziej zagorzałych wiernych nie zapoznała się nigdy z najważniejszymi faktami. A my przecież tego nie wymyśliliśmy – wszystkie te informacje znajdowały się w oryginalnych fatimskich dokumentach. Nie stwierdziliśmy także, że Maryja Dziewica przybyła z latającego spodka. Moja praca w dziedzinie objawień fatimskich była zupełnie niezależna od kariery naukowej. Jako historyk zajmowałem się zdarzeniem z Fatimy w ujęciu całościowym, a więc jego implikacjami społecznymi i kulturowymi na tle republikańskiej, antyklerykalnej Portugalii z 1917 r., próbując zrozumieć nastawienie ludzi żyjących w tamtym okresie. Czy wierzy pan w konwencjonalną hipotezę nt. UFO, która zakłada, że są to pojazdy astronautów przybywających z innych planet lub wymiarów? Czy domniemani „innoplanetanie” jako systemu komunikacji z nami mogą użyć czegoś co zrozumiemy, a więc symboli, w tym tych religijnych? Książka prof. Fernandesa i Finy D'Armady pt. „Heavenly Lights" („Niebiańskie światła") ze wstępem autorstwa słynnego Jacquesa Vallée. Joaquim Fernandes: Zjawisko UFO i spotkania z kosmitami są prawdziwe… dla ludzi, którzy ich doświadczają. Dla mnie liczy się sposób przedstawiania i opisywania tych obiektów. Moja analiza historyczna skupia się na sferze kultury. Nie wiem, jak mogłyby wyglądać środki i narzędzia przyszłej komunikacji z obcymi. Prawdopodobnie takowa możliwa jest jedynie między dwoma stronami na takim samym poziomie poznawczym lub też w przypadku, kiedy bardziej rozwinięta cywilizacja zainicjuje kontakt z tą stojąca na niższym stopniu rozwoju. Nietrudno zauważyć, że reakcja wielu konserwatywnych czytelników w Polsce może być dość gwałtowna, bowiem pańskie opinie burzą ich tradycyjny sposób patrzenia na zdarzenia w Fatimie. Pozostaje jeszcze jedno pytanie, dosyć osobiste: czy badania w sprawie objawień zmieniły pański stosunek do religii? Joaquim Fernandes: Nie zmieniło to jakoś zasadniczo mojego sposobu myślenia. Według mnie postawy względem religii są w każdym społeczeństwie identyczne, jednak historyk musi traktować je w taki sam sposób - jako wytwory kultury. Szanuję wszystkie odczucia religijne, które utrwalone zostały w naszej zbiorowej pamięci i być może wskażą nam także przyszłą drogę społecznej ewolucji. Pokolenia oraz archiwa mogą przechowywać informacje przez wieki, ale nie da się jednoznacznie ocenić, czy przyszłe stulecia przyniosą zmianę postaw religijnych. Może nasza cywilizacja już z tego wyrośnie, a może zacznie czcić innych „bogów”, kiedy pierwsi ludzie wyruszą na stałe w przestrzeń kosmiczną. Kto wie? Zobacz także: ► Skomentuj na INFRA FORUM ► Fatima inaczej ► Medźugorie: Szatańskie czy boskie? ► Ezkioga: Zapomniana Fatima _____________________ INFRA Rozmawiał: Piotr CielebiaśGrafika w nagłówku za: Wizerunek Matki Bożej Fatimskiej, Wikimedia Commons Życiorys Łucji dos Santos Siostra Łucja – a raczej Lúcia Santos, urodzona 22 marca 1907 roku w Aljustrel portugalska zakonnica. Twierdziła, iż w dzieciństwie była świadkiem objawień maryjnych w Fatimie w 1917, razem z kuzynami, Francisco i Jacintą Marto. Według Lucii Sanots, przekazane jej zostały tzw. tajemnice fatimskie, dotyczące śmierci Francisco i Jacinty, wybuchu II wojny światowej oraz zamachu na papieża, Jana Pawła II. Treść objawień została uznana przez kościół dopiero w 1930 roku. Lucia wstąpiła do zakonu karmelitanek bosych. Dostąpiła kolejnych wizji w 1925 i 1929. Zmarła 13 lutego 2005 roku w Coimbrze, w wieku 98 lat. W trzecią rocznicę jej śmierci papież Benedykt XVI rozpoczął proces beatyfikacyjny siostry Łucji. Ciekawostki o Łucji dos SantosW zakonie przyjęła imię Marii Łucji od Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi. ~gośćW 2005 r. w Portugalii po jej śmierci ogłoszono żałobę narodową. ~gość Interesujące ciekawostki o Łucji dos Santos znaleźć można w książce "Siostra Łucja z Fatimy" (wyd. Dehon). Książki o Łucji dos Santos Pełne nazwisko Lúcia Santos Rocznice W roku 2022 przypada:115. rocznica urodzin Łucji dos Santos17. rocznica śmierci Łucji dos Santos Data urodzenia Łucji dos Santos 28/03/1907 (czwartek) Miejsce urodzenia Łucji dos Santos Aljustrel, Portugalia Data śmierci Łucji dos Santos 13/02/2005w wieku 97 lat Miejsce śmierci Łucji dos Santos Coimbra, Portugalia Znak Zodiaku Łucji dos Santos ♈ Baran Zobacz także Bestsellery Najciekawsze propozycje książkowych biografii i autobiografii z ostatnich tygodni. Siostry nadziei Bestseller zł Nieustraszone, bohaterskie kobiety o wielkich sercach Gdy 24 lutego wojska rosyjskie zaatakowały Ukrainę, siostry zakonn [...] Zobacz - biografie i książki Powyższe treści mogą być dowolnie kopiowane i modyfikowane, pod warunkiem podania linku zwrotnego. powstaje z miłości do biografii i tworzenia stron. Reklamy na stronie nie pokrywają nawet kosztów serwera. Dlatego mimo że dokładamy wszelkich starań, by wszystkie dane zawarte na stronie były poprawne, nie wykluczamy możliwości pojawienia się błędów. W takim wypadku prosimy o kontakt. Przydatne linki Wielu zadaje sobie pytanie, czy wcześniejsze akty poświęcenia, dokonane przez św. Jana Pawła II nie były wystarczającym wypełnieniem prośby Maryi. Warto przyjrzeć się tej kwestii, mając też na uwadze zapowiadane ponowienie aktu poświęcenia Rosji i Ukrainy, którego dokona Papież Franciszek 25 marca tego roku, zgodnie z prośbą skierowaną do niego przez ukraińskich biskupów 2 marca, w środę popielcową. W treści objawień fatimskich, w tzw. drugiej tajemnicy, zawarta była przestroga Maryi przed drugą wojną światową, która wybuchnie, jeśli ludzie nadal będą obrażać Boga, a Rosja nie zostanie poświęcona Jej Niepokalanemu Sercu. Łucja, jedyna z trojga fatimskich dzieci, która była świadkiem dalszego rozwoju wydarzeń, otrzymywała w kolejnych latach na modlitwie dalsze wskazówki i natchnienia od Maryi. Nie należy ich traktować na równi z pierwotnymi objawieniami, rzucają one jednak cenne światło na to, jak rozumieć treść pierwotnych objawień oraz czy kościelni hierarchowie i wierni podjęli wezwania Maryi. Zapis tych natchnień i wizji odnajdujemy w kolejnych listach i wypowiedziach Łucji oraz biskupa diecezji Leiria. Znaczna ich część zebrana została w publikacji: Novos Documentos de Fátima, Introdução e Notas pelo P. Antonio Maria Martins, (Porto, 1984). Przedstawiamy kilka z nich. 6 czerwca 1930 r., wywiad z s. Łucją O. Gonçalves. Jeśli chodzi o zbawienie biednej Rosji, co jest tym, czego się chce lub pragnie? S. Łucja. Jeśli się nie mylę, nasz Drogi Pan Bóg obiecuje zakończyć prześladowania Rosji, jeśli Ojciec Święty zgodzi się dokonać, a także nakaże biskupom świata katolickiego, aby dokonali uroczystego i publicznego aktu zadośćuczynienia i poświęcenia Rosji Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi. W odpowiedzi na zakończenie tych prześladowań Jego Świątobliwość ma przyrzec, że zatwierdzi i zaleci praktykowanie wspomnianego już nabożeństwa wynagradzającego. [chodzi o pięć pierwszych sobót miesiąca] Słowa Łucji wskazują na to, że chodzi o jej interpretację obietnic przekazanych wcześniej przez Maryję, nie nowe objawienie. List s. Łucji do o. Gonçalveza - Pontevedra, 18 maja 1936 r. Czcigodny Ojcze, ... Na to drugie pytanie, czy byłoby dobrze nalegać, aby uzyskać poświęcenie Rosji, odpowiadam prawie tak samo, jak odpowiadałam wcześniej. Przykro mi, że nie zostało to jeszcze uczynione. Jednak to ten sam Bóg, który o to prosił, pozwolił, aby się tak stało. Powiem, co czuję na ten temat, chociaż jest to dość delikatna sprawa, aby zamieścić ją w liście ze względu na niebezpieczeństwo zagubienia i przeczytania [przez kogoś], ale powierzam to temu samemu Bogu, ponieważ obawiam się, że nie potraktowałem tej sprawy wystarczająco jasno. Czy wskazane jest nalegać? Nie wiem. Wydaje mi się, że gdyby Ojciec Święty uczynił to teraz, Nasz Pan przyjąłby to i spełnił swoją obietnicę. Nie ma też wątpliwości, że spodobałoby się to naszemu Panu i Niepokalanemu Sercu Maryi. W sercu rozmawiałam z naszym Panem na ten temat i nie tak dawno temu zapytałam Go, dlaczego nie nawróci Rosji bez poświęcenia jej przez Ojca Świętego? Chrystus: „Ponieważ chcę, aby cały mój Kościół uznał to poświęcenie za triumf Niepokalanego Serca Maryi, aby później rozszerzyć jego kult i aby nabożeństwo do tego Niepokalanego Serca umieścić obok nabożeństwa do mojego Najświętszego Serca”. S. Łucja: Ale mój Boże, Ojciec Święty prawdopodobnie mi nie uwierzy, chyba że Ty sam poruszysz go specjalnym natchnieniem. Chrystus: „Ojciec Święty. Bardzo się módlcie za Ojca Świętego. On to zrobi, ale będzie już za późno. Jednak Niepokalane Serce Maryi uratuje Rosję. Została ona Jej powierzona”.” . . . Wasza najpokorniejsza służebnica. Maria Łucja de Jesus, Jeśli chodzi o Meksyk, Hiszpanię i Francję, to wiecie, że nie są one objęte obietnicą. Musielibyśmy liczyć na hojność Bożego miłosierdzia. Nie sądzę, abym musiała prosić Cię o spalenie tego listu zaraz po jego przeczytaniu. Przypuszczam, że robisz to z roztropności, dlatego zachowam spokój; dziękuję też, że powiesz mi, czy go otrzymałeś [w tym czasie trwała w Hiszpanii wojna domowa – stąd niepokój Łucji]. Kiedy ostatni raz rozmawiałam z biskupem, obiecał mi, że zajmie się tą sprawą, ale nie wiem, czy tak się stało. Zostawiam wszystko w rękach Boga i w opiece Niepokalanego Serca Maryi, a sama staram się pracować w moim polu działania, którym jest ofiara i modlitwa. Chociaż są one tak skromnymi [środkami] jak ja sama, mam nadzieję, że Najświętsze Serca Jezusa i Maryi przyjmą je dla nawrócenia grzeszników. Proszę Cię o błogosławieństwo dla tego, kto nie zapomina o Tobie bliskim Jezusie i Maryi. Maria Łucja de Jesus Z tego listu wynika, że do 1936 r. prośby Maryi nie zostały spełnione w wystarczającym stopniu. Znaczenie papieskiego aktu oficjalnego poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi można odczytać w świetle słów Chrystusa o jego pragnieniu, aby kult Niepokalanego Serca rozszerzał się na całym świecie. 1937. List Dom José Alves Correia da Silva (biskupa Leirii) do papieża Piusa XI Najświętszy Ojcze: Pokornie klęcząc u stóp Waszej Świątobliwości, sądzę, że muszę przedstawić Waszej Świątobliwości, co następuje: W tej diecezji znajduje się sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, które jest głównym ośrodkiem pobożności w Portugalii i którego kult jest rozproszony w wielu narodach. Z zaleceń wydanych przez Najświętszą Dziewicę w 1917 r., zwłaszcza dotyczących nabożeństwa do Różańca świętego, odrzucenia rozwiązłości i [podjęcia] pokuty, jasno wynika, że Matka Boża przygotowywała walkę z komunizmem, przed którym Portugalia do tej pory się uchroniła, mimo bliskości Hiszpanii. My, biskupi portugalscy, po rekolekcjach, które odbyliśmy w sanktuarium, zobowiązaliśmy się w ubiegłym roku do zwołania wielkiej pielgrzymki narodowej, jeśli do końca 1937 r. naszego kraju nie dotknie straszliwa klęska komunizmu. Dzięki Najświętszej Dziewicy mamy pokój. Z trojga dzieci, którym objawiła się Matka Boża, dwoje zmarło, a jedno, które przeżyło, jest zakonnicą w Instytucie Świętej Doroty w Tuy. Zakonnica ta prosi mnie, abym przekazał Waszej Świątobliwości, że zgodnie z objawieniem niebieskim dobry Bóg obiecuje zakończyć prześladowania w Rosji, gdyby Wasza Świątobliwość zechciał [samemu] dokonać i zarządzić, aby wszyscy biskupi świata katolickiego dokonali wspólnie uroczystego i publicznego aktu zadośćuczynienia i poświęcenia Rosji Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi oraz zaaprobowali i zalecili praktykowanie nabożeństwa wynagradzającego, które polega na przyjmowaniu Komunii Świętej, odmawianiu Różańca, piętnastominutowym rozważaniu tajemnic różańcowych, a wszystko to w pierwszą sobotę pięciu kolejnych miesięcy. Nabożeństwo to miałoby na celu: zadośćuczynienie za bluźnierstwa przeciwko Niepokalanemu Poczęciu, Dziewictwu, Macierzyństwu Najświętszej Dziewicy oraz za obrazy wizerunków Matki Bożej; błaganie za nasze dzieci, w których sercach zaszczepiono pogardę, a nawet nienawiść do Matki Niebieskiej. Oto, Ojcze Święty, komunikat, który otrzymałem do przekazania Waszej Świątobliwości. W pielgrzymkach do sanktuarium zawsze modlimy się za Waszą Świątobliwość. Na koniec pokornie proszę Waszą Świątobliwość o Apostolskie Błogosławieństwo dla tej diecezji, dla Waszego pokornego proboszcza i dla pielgrzymów sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. 25 marca 1984 aktu poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi dokonał papież Jan Paweł II. W 1989 r. siostra Łucja odniosła się do tego, a także innych aktów dokonanych przez wcześniejszych papieży. 29 sierpnia 1989, List do s. Marii z Betlejem J.+M. Pax Christi Droga Siostro Mario z Betlejem! Otrzymałam Twój list i, choć mam bardzo mało czasu, odpowiem na Twoje pytanie, które brzmi następująco: Czy poświęcenie świata, zgodnie z prośbą Matki Bożej, zostało dokonane? 31 października 1942 r. Jego Świątobliwość Pius XII dokonał poświęcenia. Zapytano mnie, czy zostało ono dokonane zgodnie z życzeniem Matki Bożej. Odpowiedziałam „NIE”, ponieważ nie zostało ona dokonane w jedności ze wszystkimi biskupami świata. Później, 13 maja 1967 r., poświęcenia dokonał Jego Świątobliwość Paweł VI. Zapytano mnie, czy dokonano go zgodnie z życzeniem Matki Bożej. Odpowiedziałam „NIE”, z tego samego powodu, że nie zostało ona dokonane w jedności ze wszystkimi biskupami świata. 13 maja 1982 r. Jego Świątobliwość Jan Paweł II dokonał poświęcenia. Zapytano mnie, czy zostało one dokonane. Odpowiedziałam: „NIE”. Nie zostało ono dokonane w jedności ze wszystkimi biskupami świata. Następnie ten sam papież Jan Paweł II napisał do wszystkich biskupów świata, prosząc ich o zjednoczenie się z nim. Posłał po figurę Matki Bożej z Fátimy – tę z małej kapliczki – do Rzymu i 25 marca 1984 r. – publicznie – wraz z biskupami, którzy chcieli się zjednoczyć z Jego Świątobliwością, dokonał poświęcenia, jak prosiła Matka Boża. Zapytano mnie wtedy, czy poświęcenie zostało dokonane zgodnie z życzeniem Matki Bożej, a ja odpowiedziałam: „TAK”. Teraz to się stało. Skąd to pilne naleganie Boga, aby to poświęcenie zostało dokonane w jedności ze wszystkimi biskupami świata? Ponieważ poświęcenie to jest wezwaniem do jedności wszystkich chrześcijan – Mistycznego Ciała Chrystusa – którego głową jest papież, jedyny, prawdziwy przedstawiciel Chrystusa na ziemi, któremu Pan powierzył klucze królestwa niebieskiego, i od tego zjednoczenia zależy wiara w świecie i miłość, która jest więzią, która musi nas wszystkich zjednoczyć w Chrystusie, tak jak On tego chce i jak prosił Ojca: „Jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie; aby i oni stanowili jedno, tak i Ty, Ojcze, we Mnie” (J 17,21-23). Jak widzimy, zjednoczenie zależy od wiary i miłości, które muszą być spoiwem naszego zjednoczenia w Chrystusie, którego prawdziwym przedstawicielem na ziemi jest Papież. Uściski dla twojej matki i pozdrowienia dla reszty rodziny w łączności z modlitwą. Coimbra, 29 sierpnia 1989 r. s. Łucja Warto zauważyć, że formuła poświęcenia, którą posłużył się św. Jan Paweł II w 1984 r. mówiła o poświęceniu całego świata, natomiast list wysłany przez niego do biskupów świata wyjaśniał, że jest ona odnowieniem zarówno poświęcenia całego świata z 1942 r., jak i Rosji z 1952 r., którego dokonali jego poprzednicy na Stolicy Piotrowej. 3 lipca 1990, List do ks. Roberta Foxa, Apostolat Rodziny Fatimskiej J.+M. Pokój Chrystusowy Ks. Robert J. Foxx Pragnę odpowiedzieć na twoje pytanie: „Czy poświęcenie dokonane przez Jana Pawła II w dniu 25 marca 1984 r. w jedności z wszystkimi biskupami świata spełniło warunki do nawrócenia Rosji, zgodnie z prośbą Matki Bożej wyrażoną 13 czerwca 1929 r.? Tak, zostało ono dokonane i od tego czasu mówię, że zostało to dokonane. I mówię, że nikt inny nie odpowiada za mnie, to ja sama przyjmuję i otwieram wszystkie listy i odpowiadam na nie. W jedności w modlitwie. Coimbra, 3 lipca 1990 r. Siostra Łucja (podpis) Wydaje się więc, że wątpliwości co do ważności aktu dokonanego przez papieża Jana Pawła II 25 marca 1984 r. są nieuzasadnione. Skoro sama siostra Łucja potwierdza, że był on dokonany zgodnie z wolą Bożą i został przyjęty przez Boga, dalsze zastrzeżenia są raczej wyrazem jakiegoś niezrozumiałego religijnego formalizmu, który ostatecznie prowadzi do faryzejskiego skupienia się na zewnętrznych formułach religijnych, zamiast na istocie religijnych aktów. Przekonanie siostry Łucji, że poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Mari dokonało się faktycznie potwierdzał także abp Tadeusz Kondrusiewicz, który trzykrotnie spotkał się z Łucją, a w latach 1991-2007 był biskupem Moskwy (1991-2002 pełnił funkcję administratora apostolskiego, a po utworzeniu metropolii moskiewskiej – metropolity). Warto dodać, że moskiewska archidiecezja nosi nazwę Archidiecezji Matki Bożej. Odnowienie aktu poświęcenia Rosji i Ukrainy Niepokalanemu Sercu Maryi, którego ma dokonać Papież Franciszek, nie powinno więc być rozumiane jako „poprawienie” czegoś, co nie zostało dokonane poprawnie ze względów formalnych. Chodzi natomiast o postawę serc wierzących - zewnętrzne akty mają sens wtedy, gdy towarzyszy im właściwa postawa wewnętrzna. Odnawiając poświęcenie, chcemy więc jako cały Kościół zgodzić się w naszych sercach na poświęcenie całego świata, a w szczególności Rosji i Ukrainy, Niepokalanemu Sercu Maryi i wynagradzać Bogu za zniewagi, bluźnierstwa i obojętność religijną, która w naszych czasach osiąga rozmiary jeszcze większe niż 105 lat temu, gdy Maryja objawiała się trojgu pastuszków w Fatimie.

łucja dos santos wywiad